kot
psy
syn

Warszawiak, 艢l膮zak i...

Warszawiak, 艢l膮zak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy p艂yn臋li 艂贸dk膮, wy艂owili z wody gliniany dzban z dziwn膮 piecz臋ci膮. Po chwili z艂amali t臋 piecz臋膰 i z dzbana wylecia艂 D偶inn.
- Uwolnili艣cie mnie, spe艂ni臋 wasze trzy 偶yczenia. Po jednym na ka偶dego.
Kaszub:
- Ja tak kocham Kaszuby... Niech zawsze woda w jeziorach b臋dzie czysta, ryb b臋dzie pod dostatkiem, a tury艣ci niech b臋d膮 porz膮dni i bogaci.
D偶inn:
- Nudnawe 偶yczenie, ale jak chcesz. Zrobione.
Warszawiak:
- Wybuduj dooko艂a Warszawy ogromny mur, 偶eby odgrodzi膰 moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i 偶eby 偶adni wsiowi mi tu nie przyje偶d偶ali.
D偶inn:
- OK. Zrobione. Teraz ty - D偶inn zwraca si臋 do 艢l膮zaka.
Sl膮zak:
- Powiedz mi co艣 wi臋cej o tym murze wok贸艂 Warszawy.
- No, otacza ca艂e miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz si臋 nie prze艣lizgnie.
艣l膮zak:
- Dobra. Nalej wody do pe艂na.

Spotykaj膮 si臋 Polak,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Lotnisko w Nowym Jorku....

Lotnisko w Nowym Jorku. Facet wchodzi do windy a za nim kobieta w mundurku, mini sp贸dnica, 偶akiet - stewardesa jaka艣. Facet zaintrygowany ta sytuacja m贸wi:
- Hello, you fly USA airways?
Kobieta nie odzywa si臋, tylko patrzy na niego zdziwiona. Facet pomyslal no to co, spr臋buje jeszcze raz:
- Flugen sie Lufthansa ja?
Kobieta bardziej zdziwona patrzy na niego i nic nie m贸wi. No trudno pomy艣la艂 facet... spr贸buj臋 jeszcze raz:
- Volare sinora Alitalia?
Wtedy kobieta m贸wi:
- A w mord臋 chcesz palancie?!
- Aha, LOT!

- Kto obejrza艂 wszystkie...

- Kto obejrza艂 wszystkie odcinki Mody na Sukces?
- Lektor.

Polak, Rusek i Niemiec...

Polak, Rusek i Niemiec k艂贸c膮 si臋 kto ma nawi臋kszego king-konga w kraju. Niemiec m贸wi:
- Jak nasz king-kong podniesie r臋ce to ma wie偶owce pod pachami.
Rusek m贸wi:
- Jak nasz king-kong podniesie r臋ce to ma 2 planety w r臋kach.
Polak na to:
- Rusek a te planety by艂y ciep艂e?
- Tak - m贸wi Rusek.
- To by艂y jaja naszego king-konga! - powiedzia艂 Polak.

Rzek艂a lilia do motyla:...

Rzek艂a lilia do motyla:
"Nikt nie patrzy. Niech pan zapyla".
(Jan Sztaudynger)

W pewnym mie艣cie grasowa艂...

W pewnym mie艣cie grasowa艂 straszny smok. Mieszczanie nie mogli wytrzyma膰, wi臋c udali si臋 po pomoc do jednego z trzech rycerzy. Wielki Rycerzu - m贸wi膮 - pom贸偶 nam, smok gwa艂ci dziewice, zabija m臋偶czyzn, po偶era dzieci i kobiety. Wielki rycerz na to - Dajcie mi miesi膮c na u艂o偶enie planu. Mieszczanie na to - Co ty cz艂owieku, za miesi膮c to smoka nas tu wszystkich wyt艂ucze. I poszli do drugiego rycerza. 艢redni Rycerzu - pom贸偶 etc. Ten chcia艂 si臋 znowu zastanawia膰 dwa miesi膮ce wi臋c poszli do trzeciego rycerza. Ma艂y Rycerzu - pom贸偶 etc. Na to Ma艂y Rycerz 艂ap za miecz, zak艂ada zbroj臋, objucza konia i ju偶 jest gotowy do drogi. Pytaj膮 wi臋c mieszczanie. Jak to czcigodny Ma艂y Rycerzu, Wielki Rycerz chcia艂 si臋 zastanawia膰 miesi膮c, 艢redni Rycerz dwa miesi膮ce, a Ty tak od razu?! Na to Ma艂y Rycerz
- Tu si臋 nie ma co zastanawia膰, tu trzeba spier.....!

W celi siedzi trzech...

W celi siedzi trzech go艣ci: Rusek, Chacho艂 i Jewriej. Ruski dosta艂
s艂onin臋. Daje Jewriejowi.
"Nie zjem - my艣li. - Bo jak zjem, to b臋dzie chcia艂, 偶ebym da艂 mu od ty艂u."
- Nie chc臋 - odm贸wi艂 Jewriej.
Ruski wi臋c cz臋stuje Chacho艂a.
"Nie zjem - my艣li. - Bo jak zjem... Albo nie - jak zjem, to b臋d臋 mia艂
si艂臋 w r臋kach i si臋 obroni臋 przed Ruskim, jak b臋dzie chcia艂 mnie wzi膮膰
od ty艂u."
- Dawaj, zjem - m贸wi Chacho艂.
No i zjad艂.
A Ruski na to:
- Masz ju偶 si艂臋 w r臋kach? To przytrzymaj mi Jewrieja...

Id膮 przez las Polak Niemiec...

Id膮 przez las Polak Niemiec i Rusek spotykaj膮 djab艂a.
- Diabe艂 macie przynie艣膰 dowolny owoc z sadu.
Polak przyni贸s艂 艣liwk臋
- Diabe艂 na to masz wsadzi膰 t臋 艣liwk臋 do ty艂ka
- Polak wsadza, wsadza i w艂o偶y艂
Niemiec przyni贸s艂 pomara艅cze
- Diabe艂 na to tak samo masz j膮 wsadzi膰 do ty艂ka
- Niemiec wk艂ada, wk艂ada i si臋 艣mieje
- Diabe艂 sie pyta dlaczego sie tak 艣miejesz?
- Niemiec na to bo Rusek niesie arbuza.

Spotyka si臋 dw贸ch Ukrai艅c贸w...

Spotyka si臋 dw贸ch Ukrai艅c贸w i jeden m贸wi do drugiego:
- Stary, tam w Polsce to jest prawdziwe 偶ycie, nie to co u nas. Wstajesz rano i podaj膮 ci pyszne 艣niadanko do 艂贸偶ka, potem sex do po艂udnia. Po po艂udniu wykwintny obiad, szampanskoje, desery i sex do kolacji. Kolacja - palce liza膰, a po kolacji do p贸藕nej nocy sex ile tylko pragniesz.
- No, no brzmi nie藕le. A sk膮d ty to wszystko wiesz, by艂e艣 w Polsce?
- Ja nie, ale moja siostra by艂a.