#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Wchodzi Amerykanin do...

Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i m贸wi:
- S艂ysza艂em, 偶e wy Polacy to jeste艣cie straszni pijacy. Za艂o偶臋 si臋 o 500$, 偶e 偶aden z was nie wypije litra w贸dki jednym haustem. W barze cisza. Ka偶dy boi si臋 podj膮膰 zak艂ad. Jeden go艣ciu nawet wyszed艂. Mija kilka minut, wraca ten sam go艣ciu, podchodzi do Amerykanina i m贸wi:
- Czy tw贸j zak艂ad jest wci膮偶 aktualny?
- Tak. Kelner! Litr w贸dki podaj!
Go艣ciu wzi膮艂 g艂臋boki oddech i fruuu... z litra w贸dki zosta艂a pusta butelka. Amerykanin stoi jak wryty, wyp艂aca 500$ i m贸wi:
- Je艣li nie mia艂by艣 nic przeciwko, m贸g艂bym wiedzie膰, gdzie wyszed艂e艣 kilka minut wcze艣niej?
- A, poszed艂em do baru obok sprawdzi膰, czy mi si臋 uda...

Pu艂kownik do majora:...

Pu艂kownik do majora:
- Jutro o 9.00 nast膮pi za膰mienie S艂o艅ca, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia. Niech wszyscy 偶o艂nierze wyjd膮 na plac 膰wicze艅, b臋d臋 im udziela艂 wyja艣nie艅. W razie deszczu, poniewa偶 i tak nic nie b臋dzie wida膰, prosz臋 zebra膰 ludzi w sali gimnastycznej.
Major do kapitana:
- Na rozkaz pu艂kownika jutro o godzinie 9.00 odb臋dzie si臋 uroczyste za膰mienie S艂o艅ca. Je艣li zajdzie konieczno艣膰 deszczu, pan pu艂kownik wyda w sali gimnastycznej oddzielny rozkaz, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia.
Kapitan do porucznika:
- Na rozkaz pu艂kownika jutro o 9.00 nast膮pi za膰mienie S艂o艅ca. W razie deszczu za膰mienie odb臋dzie si臋 w sali gimnastycznej, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia.
Porucznik do sier偶anta:
- Jutro o 9.00 pu艂kownik za膰mi S艂o艅ce w sali gimnastycznej, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia.
Sier偶ant do kaprala:
- Jutro o 9.00 nast膮pi za膰mienie pu艂kownika z powodu S艂o艅ca. Je偶eli na sali gimnastycznej b臋dzie pada艂 deszcz, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia, zebra膰 wszystkich na placu 膰wicze艅.
Dwaj szeregowi pomi臋dzy sob膮:
- Zdaje si臋, 偶e jutro b臋dzie pada艂 deszcz. S艂o艅ce za膰mi pu艂kownika na sali gimnastycznej. Nie wiadomo dlaczego nie zdarza si臋 to ka偶dego dnia...

Wchodzi kobieta na komisariat...

Wchodzi kobieta na komisariat i widzi jak policjant poniewiera kaset臋 magnetofonow膮. Miota ni膮 o 艣cian臋, depcze, wali pa艂k膮... W ko艅cu przera偶ona kobieta wo艂a:
- Co pan wyrabia najlepszego?!
- Komendant kaza艂 mi skuban膮 przes艂ucha膰...

Dzwoni facet na policj臋:...

Dzwoni facet na policj臋:
- Panie w艂adzo, nasz s膮siad gania swoj膮 偶on臋 z no偶em po domu.
- No i co z tego?
- I bije swoje dzieci.
- No i co z tego?
- I napisa艂 na 艣cianie CHWDP.
- Ju偶 wysy艂amy radiow贸z.

Pijak jedzie tramwajem...

Pijak jedzie tramwajem i ledwo trzyma si臋 na nogach.
Obok stoi elegancka kobieta i ca艂y czas patrzy na niego z obrzydzeniem.
W pewnym momencie pijak nie wytrzymuje i wymiotuje na kobiet臋.
- Pan jest 艣winia!
- Ja 艣winia? To niech pani zobaczy, jak pani wygl膮da.

呕ona policjanta wygl膮da...

呕ona policjanta wygl膮da przez okno i krzyczy do m臋偶a le偶膮cego na kanapie:
- J贸zek tam kto艣 kradnie auto!
- No to co?!
Po 5 minutach.
- J贸zek , ale to nasze auto!
Policjant wybieg艂 na podw贸rko. Po chwili wraca do 偶ony.
- Z艂apa艂e艣 z艂odzieja?!
- Wyrwa艂 mi si臋 , ale zapisa艂em numer samochodu.

Wraca pijany m膮偶 do domu...

Wraca pijany m膮偶 do domu po dw贸ch dniach balangi. 呕ona, chc膮c pokaza膰 jaka to ona jest dobra, rozbiera go i m贸wi:
- O, m贸j ty biedaku, znowu te delegacje, ale偶 jeste艣 zm臋czony.
Widz膮c 艣lady szminki na torsie:
- Znowu ta 艣lepa sekretarka ochlapa艂a ci臋 winem...
艢ci膮ga mu spodnie i widzi damskie figi. Nagle zaniem贸wi艂a, a m膮偶:
- No, kombinuj, ma艂a, kombinuj!

鈥 Dzie艅 dobry, dzwoni臋...

鈥 Dzie艅 dobry, dzwoni臋 z banku. Czy Pana karta kredytowa zosta艂a skradziona?
鈥 Nie. Czemu Pan pyta?
鈥 Nie by艂a u偶yta w 偶adnym monopolowym od 3 dni.

Trzech Arab贸w siedzi...

Trzech Arab贸w siedzi sobie przy suto zakrapianej kolacji. Zaczynaj膮
przechwala膰 si臋 o swoich rodzinach.
M贸wi pierwszy:
- Ja to mam fajnie, mam czterech syn贸w, jeszcze jeden i b臋d臋 mia艂 pe艂na
dru偶yn臋 koszyk贸wki.
- Ja to mam jeszcze fajniej - wtr膮ca si臋 drugi - mam dziesi臋ciu syn贸w,
jeszcze jeden i b臋d臋 mia艂 dru偶yn臋 futbolow膮.
- Eee, to nic - przerywa trzeci - ja mam siedemna艣cie 偶on, jeszcze jedna i b臋d臋 mia艂 w艂asne pole golfowe.

- Cz臋sto pijesz?...

- Cz臋sto pijesz?
- Od czasu do czasu...
- To znaczy?
- Od czasu jak knajp臋 otworz膮, do czasu jak j膮 zamkn膮