#it
emu
psy
syn

Wczesnym rankiem Kowalski,...

Wczesnym rankiem Kowalski, zapalony ┼╝eglarz, wybra┼é si─Ö na ┼╝agle. Na dworze by┼éo strasznie zimno, ale nie wia┼éo. Kowalski przeszed┼é kawa┼éek w stron─Ö jeziora i pomy┼Ťla┼é, ┼╝e taki dzie┼ä lepiej sp─Ödzi─ç w ┼é├│┼╝ku. Wr├│ci┼é wi─Öc do domu, rozebra┼é si─Ö i po┼éo┼╝y┼é obok ┼╝ony. Kowalska zaspanym g┼éosem pyta:
- To Ty skarbie?
- Tak, to ja - wymrucza┼é Kowalski, przytulaj─ůc si─Ö do ma┼é┼╝onki.
- Bardzo zimno? - pada kolejne pytanie.
- Zimnica taka, że i psa by nie wygonił...
- No widzisz, a ten idiota zn├│w na tej swojej ┼╝agl├│wce...

M─ů┼╝ prosi ┼╝on─Ö:...

M─ů┼╝ prosi ┼╝on─Ö:
- Wstrzymaj si─Ö z awantur─ů a┼╝ nikogo nie b─Ödzie.
- Przecie┼╝ nikogo nie ma.
- A ja?

Matka Jasia sprz─ůta w...

Matka Jasia sprz─ůta w domu przed ┼Ťwi─Ötami.
Z┼éa jest, bo roboty kupa, a m─ů┼╝, jak zwykle, w knajpie.
Wysyła więc Jasia, żeby ojca sprowadził do domu.
Jasiu znajduje ojca i prosi, żeby wrócił do domu, bo matka zła.
Ojciec napełnia kieliszek i mówi:
- Siadaj synu i pij!
- Ależ tato ja mały jestem!
- Pij, m├│wi─Ö!
- Ale tato!
- Pij!
Jasiu wypił, oczy mu wyszły na wierzch, krzywi się mocno.
- No i co dobre było?
- Oj okropne, tato, okropne!
- No! To biegnij do mamy i powiedz jej, ┼╝e ja te┼╝ miodu tu nie mam!

Je┼╝eli m─ů┼╝ odpowiada...

Je┼╝eli m─ů┼╝ odpowiada ┼╝onie "Nie, kochanie!" to oznacza, ┼╝e pytanie by┼éo w stylu: "D┼éugo jeszcze b─Ödziesz si─Ö gapi┼é w ten komputer?" Albo podobne.
Je┼╝eli m─ů┼╝ odpowiada ┼╝onie "Jak chcesz, kochanie!" to oznacza, ┼╝e pytanie by┼éo w stylu: "Chcia┼éby┼Ť, ┼╝ebym pofarbowa┼éa sobie w┼éosy?" Albo podobne.
Je┼╝eli m─ů┼╝ odpowiada ┼╝onie "Tak, kochanie!" to oznacza, ┼╝e pytanie brzmia┼éo: "Czy ty mnie w og├│le s┼éuchasz?" I ┼╝adne inne...

Facet kupił fajny, duży...

Facet kupi┼é fajny, du┼╝y telewizor i przyni├│s┼é go do domu. ┼╗ona patrzy, a na pudle sporo jakich┼Ť znaczk├│w informacyjnych.
- Kochanie, co oznacza ta szklanka na opakowaniu?
- To znaczy, ┼╝e zakup trzeba opi─ç!

Dwie s─ůsiadki posz┼éy...

Dwie s─ůsiadki posz┼éy na imprez─Ö. Wracaj─ů obie pijane. Ida ko┼éo cmentarza i jednej zachcia┼éo si─Ö sika─ç - to idzie miedzy grobowce, a drugiej z tego wszystkiego zachcia┼éo si─Ö sra─ç - no to posz┼éa miedzy grobowce. Pierwsza zapomnia┼éa za┼éo┼╝y─ç majtek, a druga nie mia┼éa si─Ö czym podetrze─ç - to wzi─Ö┼éa z grobu wi─ůzank─Ö i za┼éatwi┼éa spraw─Ö. Na drugi dzie┼ä spotykaj─ů si─Ö s─ůsiedzi i jeden do drugiego:
- Janek u mnie to będzie rozwód, moja ze wczorajszej imprezy wróciła bez majtek!
Drugi odpowiada:
- U mnie b─Ödzie dopieeerooo rozw├│d!!! Nie do┼Ť─ç, ┼╝e moja ┼╝onka wr├│ci┼éa bez majtek, to jeszcze z kokarda w dupie z podpisem: "od koleg├│w z Piaseczna"

M─ů┼╝ wraca do domu, patrzy...

M─ů┼╝ wraca do domu, patrzy znudzonym wzrokiem na ┼╝one i m├│wi:
-Słuchaj stara co bys zrobiła jakbym wygrał w totolotka????
Ona:
-wzięłabym połowe i odeszła...
On... chwile na nia patrzy, zaczyna grzeba─ç w kieszeni i mowi:
-Masz tu te 7,50 i wypie...laj...

W s─ůdzie. ...

W s─ůdzie.
- Oskar┼╝ony, dlaczego udusili┼Ťcie w┼éasn─ů ┼╝on─Ö? Nie by┼éo innego sposobu na rozwi─ůzanie problemu?
- No by┼é. Poprzednio usi┼éowa┼éem j─ů otru─ç, ale si─Ö nie uda┼éo...

Pewnego dnia przychodzi...

Pewnego dnia przychodzi m─ů┼╝ z pracy, a kran
w domu cieknie. ┼╗ona pyta:
- Mo┼╝e by┼Ť naprawi┼é kran?
M─ů┼╝ m├│wi:
- A co ja, hydraulik?
Na drugi dzień ogródek jest nieskopany. Żona
znowu pyta:
- Mo┼╝e by┼Ť skopa┼é ogr├│dek?
- A co ja, ogrodnik?
Na trzeci dzie┼ä m─ů┼╝ przychodzi, a krany nie ciekn─ů
i ogr├│dek jest skopany. M─ů┼╝ pyta ┼╝ony:
- Kto wszystko zrobił?
A ┼╝ona:
- S─ůsiad powiedzia┼é, ┼╝e zrobi to wszystko za
Ciebie, je┼Ťli upiek─Ö mu jakie┼Ť pyszne ciasto, albo
si─Ö z nim prze┼Ťpi─Ö.
- No i co mu upiek┼éa┼Ť?
A ┼╝ona:
- A co ja, cukiernik?

Na rocznic─Ö ┼Ťlubu m─ů┼╝...

Na rocznic─Ö ┼Ťlubu m─ů┼╝ kupi┼é ┼╝onie patelnie teflonow─ů. Pewnego dnia wraca z pracy i widzi jak ┼╝ona wyskrobuje widelcem resztki jajecznicy z tej patelni i pyta :
-Czego skrobiesz poteflonie?
┼╝ona nie wiedz─ůc o co chodzi na to :
-Sam jeste┼Ť poteflon.