#it
emu
psy
syn

W─Ödkarz nad brzegiem...

Wędkarz nad brzegiem jeziora łowi ryby, a obok siedzi jego żona. On
zarzuca w─Ödk─Ö i po chwili wyci─ůga buta. Zarzuca ponownie i wyci─ůga
czajnik. Zaraz potem łowi młynek do kawy, radio, telewizor, fotel... Żona
na to:
- Zenek, tam chyba kto┼Ť mieszka...

Wędkarz łowi ryby nad...

W─Ödkarz ┼éowi ryby nad rzek─ů. Nagle przychodzi do niego kilka pi─Öknych kobiet.
- Czy nie mia┼éby pan nic przeciwko temu, je┼Ťli roz┼éo┼╝ymy obok kocyk i b─Ödziemy si─Ö opala─ç nago?
- Nie ma problemu - odpowiada w─Ödkarz.
Po chwili w─Ödkach z┼éowi┼é ryb─Ö, a ┼╝e mia┼é dobre serce, wrzuci┼é j─ů z powrotem do wody. Gdy tylko zarzuci┼é w─Ödk─Ö, zn├│w z┼éapa┼é t─Ö sam─ů ryb─Ö. Sytuacja powtarza si─Ö kilka razy, wreszcie w─Ödkarz zdejmuje ryb─Ö z haczyka i ju┼╝ ma j─ů wrzuci─ç, gdy ryba m├│wi:
- Nie b─ůd┼║ ┼Ťwinia, daj jeszcze popatrze─ç!

Czym się różni pedał...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

M─ů┼╝ wraca sp├│┼║niony z...

M─ů┼╝ wraca sp├│┼║niony z pracy i ju┼╝ w przedpokoju pyta ┼╝on─Ö:
- Ogl─ůda┼éa┼Ť mecz?
- Ogl─ůda┼éam,
- I kto wygrał?
- Nasi 2:0.
- A kto strzelił bramki, wiesz?
- Lewandowski i jaki┼Ť Replay...

Prezes PiS wchodzi do...

Prezes PiS wchodzi do sklepu. Wk┼éada do koszyka kurczaki, ziemniaki i dwa wina. Idzie do kasy. Wyk┼éada przed ni─ů kurczaki i ziemniaki.
ÔÇô A te wina ÔÇô pyta kasjerka?
ÔÇô To wina Tuska ÔÇô odpowiada prezes PiS

Go┼Ť─ç kupuje ┼╝onie biustonosz....

Go┼Ť─ç kupuje ┼╝onie biustonosz.
- Jaki rozmiar? - pyta ekspedientka.
- Dokładnie nie wiem.
- Mo┼╝e jak grapefruit?
- Nie.
- Jak pomarańcza?
- Nie.
- Mo┼╝e jak jajko?
- Tak, tak, sadzone.

┼╗ona wraca z zakup├│w...

┼╗ona wraca z zakup├│w i oznajmia m─Ö┼╝owi:
- W naszej galerii by┼éy ┼Ťwietne promocje i kupi┼éam co┼Ť co chcia┼éabym dosta─ç od ciebie pod choink─Ö. Chcesz zobaczy─ç? Albo nie niech chocia┼╝ dla ciebie to b─Ödzie niespodzianka.

M─ů┼╝ Owsik do ┼╝ony Owsikowej:...

M─ů┼╝ Owsik do ┼╝ony Owsikowej:
- Kochanie wychodz─Ö na ca┼éonocn─ů imprez─Ö z kumplami.
- Dobrze tylko, ┼╝eby┼Ť mi si─Ö za innymi d*pami nie ogl─ůda┼é!

Joseph, dam ci sto dolar├│w,...

Joseph, dam ci sto dolar├│w, jak zjesz t─Ö kup─Ö, co le┼╝y na drodze?. Joseph pomy┼Ťla┼é, wydatek Paula to m├│j doch├│d, zrobi─Ö dobry interes, zjad┼é kup─Ö i wzi─ů┼é sto dolar├│w. Przeszli sto metr├│w i teraz Joseph m├│wi ? ?Wiesz co, Paul, je te┼╝ chc─Ö ci da─ç zarobi─ç, m├│j wydatek to tw├│j doch├│d, jak zjesz tamt─ů kup─Ö z pobocza, to dam ci sto dolar├│w?. Paul po kr├│tkim namy┼Ťle zjad┼é kup─Ö i zarobi┼é sto dolar├│w, kt├│re wyda┼é Joseph. Id─ů dalej i nagle Joseph m├│wi ? ?Wiesz co Paul, mi si─Ö wydaje, ┼╝e my┼Ťmy si─Ö tego g├│wna za darmo na┼╝arli.