#it
emu
psy
syn

W─Ödkarz nad brzegiem...

Wędkarz nad brzegiem jeziora łowi ryby, a obok siedzi jego żona. On
zarzuca w─Ödk─Ö i po chwili wyci─ůga buta. Zarzuca ponownie i wyci─ůga
czajnik. Zaraz potem łowi młynek do kawy, radio, telewizor, fotel... Żona
na to:
- Zenek, tam chyba kto┼Ť mieszka...

Do pracowni znanego malarza...

Do pracowni znanego malarza przyszed┼é jeden z mi┼éo┼Ťnik├│w jego talentu. Poniewa┼╝ nie zobaczy┼é na ┼Ťcianie ani jednego obrazu mistrza, zapyta┼é:
- Dlaczego nie powiesi pan na ┼Ťcianie kt├│rej┼Ť ze swoich prac?
- Mój przyjacielu - odpowiedział artysta - nie stać mnie na kupno takich drogich obrazów.

Pewien szejk z naftowej...

Pewien szejk z naftowej krainy chcia┼é sobie kupi─ç samoch├│d. Ale nie byle jakiego Rolls Royce'a lecz cos du┼╝o porz─ůdniejszego. ┼üapie wiec za telefon i obdzwania najr├│┼╝niejsze fabryki luksusowych samochod├│w. Ale nic mu nie odpowiada. W ko┼äcu dziwnym trafem ┼é─ůczy si─Ö z fabryk─ů "Trabant├│w".
- Ile czeka sie u was na samoch├│d?
- A z 5 lat, ale może być i dłużej...
Ho ho! - my┼Ťli szejk - jak sie tyle czeka to dopiero musi by ekstra wozik!
- Zatem zamawiam jeden. Jestem szejk takitoataki. Przy┼Ťlijcie jak najszybciej!
I odk┼éada s┼éuchawk─Ö. A w fabryce panika. Przecie┼╝ nie mog─ů kaza─ç czeka─ç kr├│lowi nafty na "Trabiego" przez tyle lat! ┼üaduj─ů samoch├│d na najbli┼╝szy statek i wysy┼éaj─ů szejkowi. W 2 tygodnie p├│┼║niej szejk chwali si─Ö w klubie: - A na m├│j nowy supersamoch├│d b─Öd─Ö czeka┼é chyba z 5 lat! Ale firma ju┼╝ po tygodniu przys┼éa┼éa mi plastykowy model wozu... i on dzia┼éa!!!

Z okazji jubileuszu pewnej...

Z okazji jubileuszu pewnej firmy zaproszono na wyst─Öpy cyrkowc├│w. Klaun roz┼Ťmiesza┼é, magik zadziwia┼é, linoskoczek budzi┼é podziw, tylko ┼╝ongler by┼é jako┼Ť lekcewa┼╝ony. Konferansjer, by ratowa─ç jego wyst─Öp, pyta:
- A mo┼╝e kto┼Ť z publiczno┼Ťci potrafi powt├│rzy─ç sztuczki naszego ┼╝onglera?
Z publiczno┼Ťci wyszed┼é ma┼éy, ┼éysiej─ůcy facecik. Bierze pi┼éeczki i zaczyna ┼╝onglowa─ç. I to jak! Potem to samo z maczugami, pi┼éami mechanicznymi, pochodniami... W┼éa┼Ťciciel cyrku z rozdziawion─ů g─Öb─ů podchodzi do prezesa firmy i m├│wi:
- Panie, kto to jest?! To geniusz!
- Wiem. Jest u nas głównym księgowym. Żeby nie wiem jak żonglował cyferkami, bilans mu się nie posypie.

Trzech facetów całe życie...

Trzech facet├│w ca┼ée ┼╝ycie zbiera┼éo na wyjazd do Kenii, zbierali a┼╝ tak, ┼╝e jedli suchy chleb popijaj─ůc wod─ů. W ko┼äcu uzbierali i wyjechali. Pewnego wieczoru jeden z nich m├│wi:
- Ej chlopaki, mo┼╝e napijemy sie w├│dki.
Drugi mowi:
- Ok, super.
A trzeci na to:
- Kurcze ja ca┼ée ┼╝ycie prawie nic nie jem, nie pij─Ö po to, ┼╝eby┼Ťmy wyjechali! Zbieram na to, ┼╝ebym m├│g┼é sobie pozwoli─ç na zwiedzanie, na wycieczki! A wy wydajecie na w├│dke? ja sie na to nie pisz─Ö! - i obra┼╝ony poszed┼é spa─ç.
Więc dwóch poszło, kupiło 2 flaszki, opili sie zdrowo i wrócili do domu.
Rano wstaja, patrza, a nie ma trzeciego! Wychodz─ů przed kwater─Ö.... patrz─ů, a tam lezy krokodyl - gruby, ogromny, pi─Ökny krokodyl z otwart─ů paszcz─ů! Patrz─ů - a z tej paszczy wystaje g┼éowa tego trzeciego. Stoj─ů tacy niezbyt trze┼║wi, patrz─ů i jeden m├│wi:
- Patttrrrrzzzzz starrrryyyyyy, na wooooodke s─Ö─Öpillllllllll, a sspiwooorek toooo Lacoste.

Katarzyna skar┼╝y si─Ö...

Katarzyna skar┼╝y si─Ö kole┼╝ance przez telefon:
- Nawet sobie nie wyobra┼╝asz co ja prze┼╝ywam - m├│wi Kasia
- Co się stało?
- Dowiedzia┼éam si─Ö, ┼╝e m─ů┼╝ mnie zdradzi┼é, a ja przecie┼╝ tak cz─Östo jestem mu wierna... ´╗┐

Dobra strona sytuacji:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Środek upalnego lata....

Środek upalnego lata. Kierowca pyta drugiego kierowcę jak mu się jeździ w duże upały. Ten odpowiada:
- Teraz jest tak gor─ůco, ┼╝e jak wysi─ůd─Ö z auta, to musz─Ö kopn─ů─ç z ca┼éej si┼éy w opon─Ö.
- Po co? Deformuj─ů si─Ö opony na upale?
- Nie. Kopię, żeby mi się jaja od nogi odkleiły.

Sklep z zabawkami....

Sklep z zabawkami.
- Wi─Öc tak - wezm─Ö dwa rowery dla bli┼║niak├│w dwunastoletnich, dwie wywrotki dla bli┼║niak├│w dziesi─Öcioletnich, dwoje cymba┼ék├│w dla o┼Ťmiolatk├│w, dwie lalki dla sze┼Ťciolatek, dwie pi┼éki dla czterolatk├│w i dwa pude┼éka klock├│w dla dwulatk├│w.
- Zdumiewaj─ůce! - m├│wi sprzedawca - za ka┼╝dym razem mia┼é pan bli┼║ni─Öta?
- No nie, czasami zdarzało się i tak, że nic nie było!