WESO艁A ORKIESTRA...

WESO艁A ORKIESTRA

Tournee orkiestry symfonicznej po Hiszpanii... Ostatnia impreza, wszyscy schlani w trupa i jeden kole艣 schlany do nieprzytomno艣ci. Podobno od dawna mia艂 depresj臋, my艣li samob贸jcze i tego w艂a艣nie wieczoru postanowi艂 sko艅czy膰 ze swoim 偶yciem. Gdy wyskoczy艂 z drugiego pi臋tra, nikt nawet nie zauwa偶y艂. My艣l膮c, 偶e poszed艂 na dziwki, koledzy spakowali mu wszystkie rzeczy (razem z paszportem) i pojechali na lotnisko z nadziej膮, 偶e w ostatniej chwili do艂膮czy. Nie do艂膮czy艂. Za to zadzwoni艂 z konsulatu nast臋pnego dnia, a jego opowie艣膰 zaczyna艂a si臋 od s艂贸w:
- Budz臋 si臋 spieczony na raka, w samych bokserkach, rozgl膮dam si臋 i patrz臋, 偶e le偶臋 na markizie nad knajp膮 pe艂n膮 ludzi鈥

PRAWIE AUTOSTOPOWICZKI......

PRAWIE AUTOSTOPOWICZKI...

Stoj臋 na przystanku, obok mnie dwie laski w kozaczkach. Podje偶d偶a auto - a jak偶e - BMW. Tak na oko siedemnastoletnie.
Kierowca w bia艂ej czapeczce rzuca do gwiazdeczek:
- Podwie藕膰 was?
Na co jedna z nich:
- Nie dla psa kie艂basa...
Pasa偶er skr臋ci艂 szyb臋, obrzuci艂 je wzrokiem od g贸ry do do艂u i 偶uj膮c gum臋 stwierdzi艂:
- E tam, zaraz kie艂basa. Pasztetowa zwyk艂a...

ANAGRAM...

ANAGRAM

Znajomi wiedz膮, 偶e na punkcie scrabble mam fisia. Zdarza mi si臋 np. anagramowa膰 widziane na ulicy s艂owa np. ENERGIA na GERANIE, ANERGIE itp itd. Z moj膮 kochan膮 po艂贸wk膮 (notabene te偶 graj膮c膮) mamy takie nieformalne zawody, kto wynajdzie komu fajniejszy zestaw do zanagramowania. Piszemy se na kartkach i se podrzucamy.
Cz臋sto ko艅czy si臋 to g艂o艣nym my艣leniem: "Cieeekaweeee coooo z teeeegoooo b臋dzieeee". W znaczeniu: "Cholera co艣 Ty znowu wymy艣li艂/wymy艣li艂a".
Ostatnio moje Kochanie nabra艂a ochota wiadomo na co. Podchodzi do mnie, m贸wi... "No to mo偶e...." i k艂adzie karteczk臋 z napisem "SEKSIK".
Ja tymczasem r偶n膮c g艂upa odpowiadam:
- Cieeekaweeee coooo z teeeegoooo b臋dzieeee...
Kochanie ura偶one, cedzi przez z臋by:
- Dzieci k***a, dzieci!

ZDZIWIENIE...

ZDZIWIENIE

Ekipa tr贸jmiejska w ko艅cu spotka艂a si臋 na trasie i postanowi艂a zaobiadowa膰. Knajpka zas艂ugiwa艂a by na osobny wpis, ale raczej na Narzekalni, wi臋c daruj臋 sobie szczeg贸艂y. W ramach napoju zakupi艂em Tymbark i zanim otworzy艂em powiedzia艂em:
- Ciekawe, jakie jest motto naszego wyjazdu?
A Tymbark z rozbrajaj膮c膮 szczero艣ci膮:
"To Ty nie wiesz?"

DIAGNOZA CIOCI...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Schodzimy z Morskiego...

Schodzimy z Morskiego Oka. Ja, moja luba Paulina i Ania (o艣miolatka) Po kilku kilometrach nu偶膮cego zej艣cia Ania totalnie zm臋czona w臋drowk膮 zabiera g艂os: Marcin (do mnie), to mo偶e we藕miesz mnie teraz na barana a po藕niej mam臋 na pieska? Jak na z艂o艣膰 w艂asnie w tym momencie wyprzedza艂a nas grupa student贸w... Nie musz臋 chyba opisywa膰 gromkiego 艣miechu, kt贸ry towarzyszy艂 im jeszcze przez znaczn膮 cz臋艣膰 drogi. Kocham takie dzieci, ch艂on膮 teksty jak g膮bka. YAFUD

NASI TU BYLI!...

NASI TU BYLI!

By艂em w zesz艂e wakacje w Szczawnicy. A jak to wiadomo, do naszych zagramanicznych s膮siad贸w dos艂ownie rzut kijem.
Pojechali艣my kiedy艣 z ma艂偶onk膮 do Niedzicy na przej艣cie graniczne po drobne zakupy (艣wie偶y Ba偶ancik, ton臋 pistacji, studenck膮 etc.) i natrafili艣my akurat na grupk臋 kolonijnych dzieciak贸w. W jednym ze sklep贸w samoobs艂ugowych taka oto akcja mia艂a miejsce:
Na moje oko dzieciaki w granicach 15-17 lat znalaz艂y najta艅sze sikacze jakie tylko by艂y w sklepie, na co radosnym okrzykiem zapakowali tym ca艂y koszyk. Podchodz膮 do kasy, na co pani ekspedientka kiwaj膮c g艂ow膮 i machaj膮c r臋k膮 na znak protestu m贸wi:
- Nie kupujcie tego, to pij膮 najwi臋ksi 偶ule...
Na co jeden z nich:
- Spoko, spoko, my jeste艣my z Polski.

ZAMIENNIK...

ZAMIENNIK

Z cyklu rozm贸w porannych:
[P] - Paulina
[J] - ja

[P] - Ty wiesz, siostra Magdy jest w ci膮偶y.
[J] - Ta? A ile ma lat?
[P] - 29. A za m膮偶 wysz艂a w wieku 20 lat.
[J] - To tyle si臋 zbierali?
[P] - No tak. Bo przez 9 lat mieli psa. Teraz pies zdech艂, to stwierdzili, 偶e przyda艂oby si臋 dziecko....

Jak pokaza艂o jesienne...

Jak pokaza艂o jesienne liczenie w polskich i s艂owackich Tatrach 偶yje teraz 480 kozic, z czego 100 na pewno po naszej stronie granicy. Za艣 w Warszawie doliczono si臋 460 os艂贸w - stado na szcz臋艣cie nie zwi臋kszy艂o swej liczebno艣ci.

Moi rodzice maj膮 restauracj臋...

Moi rodzice maj膮 restauracj臋 oraz noclegi, wszystko znajduje si臋 w jednym budynku, tak偶e nasze mieszkanie. Jest to du偶y obiekt, kt贸ry wymaga ci膮g艂ej opieki z racji przyjezdnych, czasami przyje偶d偶aj膮cych o p贸藕nych porach. By艂 wiecz贸r godz ok. 23 gdy nagle nasz pies zacz膮艂 szczeka膰 na podw贸rku. M贸j ojciec poszed艂 sprawdzi膰 na kogo pies tak szczeka, ale przygl膮daj膮c si臋 niczego nie zauwa偶y艂... opr贸cz czego艣 niedu偶ego le偶膮cego na ziemi. Ciemno jak u Murzyna, podchodzi bli偶ej, pies dalej straszliwie ujada, kr膮偶膮c wok贸艂 tego czego艣, ojciec si臋 nachyla i nagle s艂yszy g艂os: "podnie艣 mnie". Odskoczy艂 przera偶ony, my艣l膮c, 偶e to jakie艣 radio czy co艣. Tym czym艣 okaza艂 si臋 bezdomny bez n贸g, kt贸ry chcia艂 kupi膰 piwo, a 偶e le偶a艂 na ziemi za spraw膮 w贸zka inwalidzkiego, kt贸ry to przewr贸ci艂 si臋 przed domem. Ojciec prawie dosta艂 zawa艂u...podjecha艂a po niego karetka. YAFUD