WESO艁A ORKIESTRA...

WESO艁A ORKIESTRA

Tournee orkiestry symfonicznej po Hiszpanii... Ostatnia impreza, wszyscy schlani w trupa i jeden kole艣 schlany do nieprzytomno艣ci. Podobno od dawna mia艂 depresj臋, my艣li samob贸jcze i tego w艂a艣nie wieczoru postanowi艂 sko艅czy膰 ze swoim 偶yciem. Gdy wyskoczy艂 z drugiego pi臋tra, nikt nawet nie zauwa偶y艂. My艣l膮c, 偶e poszed艂 na dziwki, koledzy spakowali mu wszystkie rzeczy (razem z paszportem) i pojechali na lotnisko z nadziej膮, 偶e w ostatniej chwili do艂膮czy. Nie do艂膮czy艂. Za to zadzwoni艂 z konsulatu nast臋pnego dnia, a jego opowie艣膰 zaczyna艂a si臋 od s艂贸w:
- Budz臋 si臋 spieczony na raka, w samych bokserkach, rozgl膮dam si臋 i patrz臋, 偶e le偶臋 na markizie nad knajp膮 pe艂n膮 ludzi鈥

Kiedy by艂em ma艂y, bardzo...

Kiedy by艂em ma艂y, bardzo lubi艂em kiedy babcia dawa艂a mi drobne na lody. Mia艂a reumatyzm i ilekro膰 szuka艂a pieni臋dzy w portmonetce, zawsze kilka monet jej wypad艂o. Wtedy ja, po chwili, 艂azi艂em na czworaka, bawi膮c si臋 w zdziwionego 偶贸艂wia... Zawsze to by艂o na jedno piwo wi臋cej.

WALENTYNKI...

WALENTYNKI

[呕]onka mnie dzisiaj spyta艂a, co robimy w Walentynki.
[呕] - Mo偶e p贸jdziemy do jakiej艣 restauracji?
[J]a - A mo偶e ja bym ci co艣 romantycznego przygotowa艂?
[呕] 鈥 A co?
[J] - Hm... mo偶e gulasz z serc?
Si臋 obrazi艂a, nie wiem czemu... Chyba jednak sko艅czy si臋 na restauracji...

Wied偶ma kupi艂a sobie...

Wied偶ma kupi艂a sobie czarodziejskie lustro i postanowi艂a je wypr贸bowa膰:
-Lustereczko powiedz przecie kto jest najpi臋kniejszy na 艣wiecie?
Na co lustro:
-Odsu艅 si臋 babo! Musz臋 si臋 rozejrze膰!

Pr贸buj臋 przekona膰 moj膮...

Pr贸buj臋 przekona膰 moj膮 dziewczyn臋, z kt贸r膮 jestem od ponad roku, do rozpocz臋cia za偶ywania tabletek antykoncepcyjnych. Dzisiaj powiedzia艂a, 偶e mama jej kategorycznie tego odradzi艂a, bo wtedy - podobnie jak jej mamie - mog膮 si臋 zacz膮膰 problemy z hormonami. Zaakceptowa艂bym argument, gdyby nie to, 偶e mama mojej dziewczyny zmar艂a, gdy dziewczyna mia艂a 12 lat. Podobno mama powiedzia艂a jej o tym we 艣nie. Witajcie ponownie, prezerwatywy... YAFUD

Mia艂am zosta膰 sama w...

Mia艂am zosta膰 sama w domu, ale mama prosi艂a babci臋, 偶eby przyjecha艂a, gotowa艂a obiadki, pilnowa艂a mnie itd. Babcia mia艂a przyjecha膰, ale rozmy艣li艂a si臋 t艂umacz膮c, 偶e pogoda z艂a, 偶e bol膮 j膮 kolana, 偶e reumatyzm itp. Jak tylko si臋 dowiedzia艂am z u艣miechem na twarzy napisa艂am SMS'a do kole偶anki: "YEAH! Mojej babci nie b臋dzie te 4 dni! Zwo艂uj ekip臋, b臋dziemy chla膰 78h !!". Telefon mi si臋 zaci膮艂 i zamiast do niej SMS poszed艂... do matki(imi臋 kole偶anki Magda, by艂a zaraz obok w li艣cie kontakt贸w). Wyje偶d偶am do babci, a po powrocie mam szlaban na 2 tygodnie. YAFUD

Dawno, dawno temu, w...

Dawno, dawno temu, w pewnej wiosce w Indiach pewien m臋偶czyzna obwie艣ci艂, 偶e b臋dzie kupowa艂 ma艂py, p艂ac膮c po 10 dolar贸w za sztuk臋. Wie艣niacy widz膮c, 偶e ma艂p jest pod dostatkiem, wyruszyli do lasu, aby je 艂apa膰. M臋偶czyzna kupi艂 tysi膮ce ma艂p po 10 dolar贸w, ale kiedy ich populacja zacz臋艂a si臋 zmniejsza膰, wie艣niacy zaprzestali stara艅. M臋偶czyzna zatem og艂osi艂, 偶e zap艂aci za ma艂p臋 po 20 dolar贸w. To sprawi艂o, 偶e wie艣niacy wzmogli starania i znowu zacz臋li 艂apa膰 ma艂py. Jednak wkr贸tce populacja spad艂a jeszcze bardziej i ludzie zacz臋li wraca膰 do swych gospodarstw. Stawka zosta艂a podniesiona do 25 dolar贸w, ale ma艂p zrobi艂o si臋 tak ma艂o, 偶e problemem by艂o w og贸le zobaczy膰 jak膮艣 ma艂p臋, a co dopiero j膮 z艂apa膰. M臋偶czyzna zatem og艂osi艂, 偶e kupi ma艂py po 50 dolar贸w za sztuk臋!
Poniewa偶 jednak musia艂 uda膰 si臋 do miasta w wa偶nych interesach, jego asystent pozosta艂 w wiosce, aby prowadzi膰 skup w jego imieniu.
Pod jego nieobecno艣膰 asystent zaproponowa艂 wie艣niakom:
- Popatrzcie na t臋 ogromn膮 klatk臋 i te wszystkie ma艂py, kt贸re skupi艂. Sprzedam je wam po 25 dolar贸w, a gdy m臋偶czyzna wr贸ci z miasta, odsprzedacie mu je po 50 dolar贸w.
Wie艣niacy wydobyli swoje oszcz臋dno艣ci i wykupili wszystkie ma艂py. I nigdy wi臋cej nie zobaczyli ju偶 ani owego m臋偶czyzny, ani jego asystenta - tylko same ma艂py.
Jaki z tego wniosek?
Witajcie na Wall Street!!!

TO TYLKO KILKA KARTEK... ...

TO TYLKO KILKA KARTEK...

Gwoli 艣cis艂o艣ci, gdyby ktokolwiek opowiedzia艂by mi zdarzenie, jakiego by艂em 艣wiadkiem dzisiaj, trudno by艂oby mi w nie uwierzy膰. Ale po kolei (lub po szynach, jak kto woli)... Na korytarzu mamy takie du偶e ustrojstwo, co to drukuje, kseruje, skanuje, faxy wysy艂a i temu podobne. Podchodz臋 do owej machiny piekielnej celem wykonania kopii wi臋kszego dokumentu. Ju偶 jestem przy niej, gdy podbiega nasza zak艂adowa 鈥檅londi鈥 i pyta sie, czy mo偶e pierwsza skorzysta膰 z ksero, bo si臋 spieszy i potrzebuje tylko kilka kartek.
-Jasne. - odpowiadam - Co mi tam.
Od tego momentu nie jestem pewien, czy to, co zobaczy艂em nie powsta艂o jedynie w moim chorym umy艣le...
Blondi wk艂ada (czyst膮!) kartk臋 do podajnika, naciska 4 na klawiaturze i... kseruje czyst膮 kartk臋!
- Co ty robisz? - pytam przez zaci艣ni臋te gard艂o.
- Papier mi si臋 sko艅czy艂 w drukarce, a potrzebuj臋 tylko kilka kartek - odpowiada.
Wzi臋艂a kartki i posz艂a. Zamurowa艂o mnie. Przecie偶 mog艂a wyci膮gn膮膰 z podajnika albo z ryzy, kt贸ra sta艂a za urz膮dzeniem - szybko przelecia艂o mi przez g艂ow臋. Ale dlaczego tak?
Nigdy bym nie wpad艂 na taki spos贸b. Nawet na kacu.

BRZYDKIE S艁OWO...

BRZYDKIE S艁OWO

Ustroi艂am dom wielkanocnie. Miedzy innymi zawiesi艂am na plecionej lampie kolorowe kurczaki. No i dopiero z pod艂ogi zobaczy艂am, ze wygl膮daj膮 jak banda durnych wisielc贸w.
- Jezu, te kury wisz膮 idiotycznie - m贸wi臋 troch臋 do siebie, a troch臋 do dzieciaka
- Mamo - odezwa艂 si臋 dzieciak znad komiksu - Uwa偶am, 偶e nie powinna艣 przy mnie u偶ywa膰 takich s艂贸w jak k***iszon.

Jad臋 dzisiaj autobusem...

Jad臋 dzisiaj autobusem do pracy. Wchodzi 艂adna, bardzo 艂adna dziewczyna. U艣miechn膮艂em si臋 do niej. Ona do mnie. Patrzy艂a na mnie z wielkim u艣miechem. My艣l臋 sobie: podobam si臋 jej, id臋 zagada膰. Tak zrobi艂em. Niestety nie u艣miecha艂a si臋 z sympatii ... mia艂em ptasi膮 kup臋 na w艂osach. YAFUD