WESO艁A ORKIESTRA...

WESO艁A ORKIESTRA

Tournee orkiestry symfonicznej po Hiszpanii... Ostatnia impreza, wszyscy schlani w trupa i jeden kole艣 schlany do nieprzytomno艣ci. Podobno od dawna mia艂 depresj臋, my艣li samob贸jcze i tego w艂a艣nie wieczoru postanowi艂 sko艅czy膰 ze swoim 偶yciem. Gdy wyskoczy艂 z drugiego pi臋tra, nikt nawet nie zauwa偶y艂. My艣l膮c, 偶e poszed艂 na dziwki, koledzy spakowali mu wszystkie rzeczy (razem z paszportem) i pojechali na lotnisko z nadziej膮, 偶e w ostatniej chwili do艂膮czy. Nie do艂膮czy艂. Za to zadzwoni艂 z konsulatu nast臋pnego dnia, a jego opowie艣膰 zaczyna艂a si臋 od s艂贸w:
- Budz臋 si臋 spieczony na raka, w samych bokserkach, rozgl膮dam si臋 i patrz臋, 偶e le偶臋 na markizie nad knajp膮 pe艂n膮 ludzi鈥

Znacie przys艂owie "dobrymi...

Znacie przys艂owie "dobrymi ch臋ciami jest piek艂o wybrukowane"? W "ogonie" przegubowca sta艂em ja, jaka艣 m艂odsza kobieta i siedzia艂o kilka os贸b. By艂em zaczytany po uszy, wyj膮tkowa cisza (najnowszy model autobusu) i wtedy w艂a艣nie nieszcz臋snej pannie wyrwa艂 si臋 g艂o艣ny b膮k. Biedna poczerwienia艂a jak burak, ma艂o nie sp艂on臋艂a ze wstydu, ludzie udaj膮, 偶e nic si臋 nie sta艂o... tylko ja (mea culpa, mea maxima culpa!) zanim pomy艣la艂em, co robi臋, zza ksi膮偶ki odruchowo powiedzia艂em: "Na zdrowie"... YAFUD

Autentyk czyli Wspomnienia...

Autentyk czyli Wspomnienia Taternika:
"Podczas jednego z oboz贸w wspinaczkowych w Tatry pojechali艣my w rejon Morskiego Oka.
Dotarli艣my pod scian臋. Nasz instruktor (jako, 偶e byli艣my przygotowani na wypraw臋 pod
ka偶dym wzgl臋dem) zaproponowa艂, 偶eby艣my sobie strzelili po jednym - "偶eby nam si臋
艣ciana troch臋 po艂o偶y艂a - b臋dzie si臋 lepiej wchodzi膰". Towarzystwo nie namy艣la艂o si臋
d艂ugo i zacz臋li "k艂a艣膰 艣ciany" dosy膰 intensywnie, z czasem flaszki zacz臋艂y topnie膰
jedna po drugiej i sko艅czy艂o si臋 na kompletnym uboju. Gdy grupa ockn臋艂a si臋 r贸wno ze
艣witem zauwa偶yli, 偶e brakuje w艣r贸d nich prowodyra libacji - instruktora..."
I tutaj nast臋puje wersja GOPR-owc贸w:
"Zapieprzamy gazikiem, wyje偶d偶amy zza zakr臋tu a tu jaki艣 facet na 艣rodku drogi
idzie na czworaka, wbija haki w asfalt i asekuruje si臋 lin膮..." YAFUD

Chcia艂em si臋 o艣wiadczy膰...

Chcia艂em si臋 o艣wiadczy膰 mojej dziewczynie i wpad艂em na genialny pomys艂. Kupi艂em zdalnie sterowany ma艂y helikopter i zawiesi艂em na nim pier艣cionek na sznureczku z karteczk膮 czy za mnie wyjdzie. Z ukrycia podlecia艂em nim do niej. Spojrza艂a na niego, u艣miechn臋艂a i wykrzycza艂a: "Tak wyjd臋 za Ciebie". Poci膮gaj膮c za pier艣cionek zatrzyma艂a, 艣migie艂ko helikoptera na swoich z臋bach. Uszkodzi艂a sobie 2 jedynki. YAFUD

PSTRYKANIE ZDJ臉CIA...

PSTRYKANIE ZDJ臉CIA

Siedzimy sobie z kole偶ankami na tzw. grillu w ogrodzie przed domem. Pstrykamy fotki, a 偶e ju偶 ciemno si臋 zrobi艂o, to z fleszem je pstrykamy. Pstryku pstryku pstryk, nagle wychodzi s膮siadka i zaczyna zbiera膰 pranie ze sznurk贸w. Nietypowy widok, noc膮 si臋 prania nie zbiera, aleee...Nagle krzyczy do swojego m臋偶a:
- Ty stary to nie burza, to tu dziewuchy fotografie pstrykaj膮!

Odebra艂em dzisiaj kumpel臋...

Odebra艂em dzisiaj kumpel臋 ze szpitala po operacji. Wci膮偶 by艂a na silnych lekach i generalnie nie czu艂a si臋 najlepiej. Po艂o偶y艂em j膮 do 艂贸偶ka i na jej pro艣b臋 pomaga艂em uwolni膰 si臋 z grubych, zimowych ciuch贸w, kiedy zemdla艂a. W tym momencie wesz艂a jej wsp贸艂lokatorka "nakrywaj膮c" mnie na rozbieraniu nieprzytomnej dziewczyny. YAFUD

PRL. Malinowski opowiada...

PRL. Malinowski opowiada Kowalskiemu dowcip w zat艂oczonym tramwaju.
- Wiesz jaka jest r贸偶nica pomi臋dzy rz膮dem, a papierem toaletowym?
- Nie wiem.
- 呕adna. Jeden i drugi jest do dupy.
Na te s艂owa wstaje facet, pokazuje znaczek tajniaka w klapie i pyta si臋 Malinowskiego:
- Tak pan lubi kawa艂y? To powiedz pan, jak jest r贸偶nica pomi臋dzy panem a tym autobusem?
- ???
Autobus sobie pojedzie, a pan p贸jdzie ze mn膮.
- Ale偶 panie w艂adzo, ja nie m贸wi艂em o naszym rz膮dzie, tylko o niemieckim.
- Tere, fere! Ja ju偶 lepiej wiem, kt贸ry rz膮d jest do dupy.

Pewnego dnia wybra艂em...

Pewnego dnia wybra艂em si臋 z przyjaci贸艂kami do klubu. Na "Wiecz贸r Gor膮cych M臋偶czyzn".
D艂ugo si臋 wzbrania艂em, bo to przecie偶 babski wiecz贸r i czu艂bym si臋 nieswojo, patrz膮c na p贸艂nagich go艣ci.
Ale, w ko艅cu, po wielu namowach da艂em si臋 skusi膰. W samym klubie pili艣my drinki i, chc膮c nie chc膮c, ogl膮dali艣my tancerzy.
Jedna z moich przyjaci贸艂ek, chc膮c nam zaimponowa膰, wyci膮gn臋艂a z portfela banknot 50 z艂.
Tancerz podszed艂 do nas, a ona wtedy poliza艂a ten banknot i przyklei艂a go do po艣ladka tancerza.
Druga z przyjaci贸艂ek, nie chc膮c by膰 gorsza, wyj臋艂a z portfela banknot 100 z艂.
Kiedy tancerz podszed艂 do niej, poliza艂a banknot i przyklei艂a go do drugiego po艣ladka.
Chc膮c przebi膰 wszystkich, trzecia kole偶anka wyj臋艂a z portfela dwa banknoty po 100 z艂.
Poliza艂a je i przyklei艂a do po艣ladk贸w tancerza. Uwaga przyjaci贸艂ek skupi艂a si臋 na mnie.
Co mia艂em zrobi膰? Cos jeszcze 艣mielszego? Wyj膮艂em sw贸j portfel, pomy艣la艂em przez chwile...
W ko艅cu wyj膮艂em swoj膮 kart臋 bankomatow膮, przejecha艂em ni膮 mi臋dzy po艣ladkami tancerza.
Nast臋pnie zabra艂em ca艂e 350 z艂otych i poszed艂em do domu...

Jak politycy i urz臋dnicy...

Jak politycy i urz臋dnicy zabieraj膮 nam wi臋kszo艣膰 naszych pieni臋dzy...

Dla uproszczenia rozwa偶a艅 przyjmijmy, 偶e ka偶dy dostaje pensj臋 raz w miesi膮cu i raz w miesi膮cu jest ona uszczuplana o podatki (dochodowy i o ew. VAT). W styczniu mamy 100z艂.
1. Stycze艅 - boli nas z膮b, idziemy do dentysty i p艂acimy 100z艂 za plomb臋. Dentysta nie jest VAT'owcem wi臋c odprowadza tylko podatek dochodowy - zostaje mu 82 z艂, 18 z艂 zabiera pa艅stwo.
2. Luty - denty艣cie zepsu艂 si臋 komputer i zanosi go do serwisu - przeinstalowanie windows kosztuje 82 z艂 brutto - informatykowi po odprowadzeniu VAT'u zostaje 66.66 z艂, a po odprowadzeniu podatku dochodowego 54.66. Pa艅stwo zabra艂o 27.34 z艂 - to a偶 1/3 tego co dosta艂 informatyk za instalacj臋 windowsa!
3. Marzec - koniec zimy, informatyk jedzie wymieni膰 opony zimowe na letnie - za us艂ug臋 p艂aci 54.66 brutto - wulkanizatorowi po odprowadzeniu VAT'u oraz podatku dochodowego zostaje 36.44 z艂. Pa艅stwo zabra艂o 18.22 z艂.
4. Kwiece艅 - wulkanizator wyci膮ga kurtk臋 letni膮 i okazuje si臋, 偶e zamek nie trzyma, wi臋c zanosi j膮 do krawca - wymiana zamka kosztuje 36.44 z艂. Krawiec jest na karcie podatkowej, wi臋c p艂aci on sta艂膮 stawk臋 podatku w wysoko艣ci 154z艂. W tym miesi膮cu po odliczeniu wszystkich koszt贸w zarobi艂 1540z艂, wi臋c podatek stanowi 10% zysk贸w. Z 36.44 z艂 krawcowi zostaje 32.80 z艂. Ufff, temu to dobrze, pa艅stwo go tak mocno nie okrad艂o...
5. Maj - po maj贸wce krawiec idzie wywo艂a膰 zdj臋cia do fotografa - p艂aci 32.80 z艂 za us艂ug臋. Fotograf musi odprowadzi膰 VAT i podatek dochodowy, zostaje mu 21.87 z艂, pa艅stwo zabra艂o 10.93 z艂 w formie podatk贸w.

Przez 5 miesi臋cy Pa艅stwo zabra艂o 78% naszych pieni臋dzy! To tylko 5 miesi臋cy, i nie bierzemy pod uwag臋 np. paliwa, papieros贸w czy alkoholu, gdzie podatki s膮 du偶o wy偶sze! Przez rok podatki rosn膮 do oko艂o 90%! Kto艣 powie, 偶e Pa艅stwo wprowadza zarobione pieni膮dze spowrotem do obrotu... niech ten kto艣 si臋 zastanowi ile z tych pieni臋dzy trafia spowrotem do nas, szarych podatnik贸w! Dlaczego firmy maj膮 problemy z p艂atno艣ciami? Nie ma pieni膮dza w obrocie, bo ma je Pa艅stwo!

I jak tu k** nie m贸wi膰, 偶e Pa艅stwo to nie z艂odzieje??

ASORTYMENT...

ASORTYMENT

Zdarzy艂o si臋 to w ostatni weekend, ja tylko obserwowa艂em.
Kolejka w osiedlowym spo偶ywczym. Za sprzedawc膮 stoi "bateria" wszelakiego rodzaju alkoholu.
Do lady podchodzi facet i zadaje do艣膰 "ynteligentne" w tym miejscu pytanie:
- Czy jest w贸dka?
Sprzedawca i ca艂a kolejka do艣膰 dziwnie popatrzy艂a na kupuj膮cego, ale sprzedawca bez mrugni臋cia okiem odpowiedzia艂:
- Nie, nie ma. Sprzedajemy tylko wod臋 艣wi臋con膮 i motor贸wki.