#it
emu
psy
syn

Wielka kumulacja. Stoi...

Wielka kumulacja. Stoi dziennikarz pod budk─ů Lotto i robi wywiady.
Podje┼╝d┼╝a
facet trabantem, dziennikarz przyskakuje i pyta:
- Co pan zrobi┼éby z t─ů wygran─ů.
Facet my┼Ťli i m├│wi:
- No to wi─Öksze mieszkanie, poloneza...
- A reszta?
- Reszta na konto.
Podje┼╝d┼╝a facet polonezem. Dziennikarz pyta:
- A co pan by zrobiłby...
- No, to jaki┼Ť dom, mercedes...
- A reszta?
- Reszta na konto.
Podje┼╝d┼╝a facet mercolem 600 SEL. Dziennikarz ponawia pytanie...
- Taaak, no to spłaciłbym skarbowy, potem ZUS...
- A reszta?
- A reszta niech k***a czeka!

Trzej m─Ö┼╝czy┼║ni opowiadaj─ů...

Trzej m─Ö┼╝czy┼║ni opowiadaj─ů o narz─ůdach p┼éciowych swoich ┼╝on i por├│wnuj─ů je
do miast.
Pierwszy m├│wi:
- Wagina mojej ┼╝ony jest jak Pary┼╝ - pi─Ökna, zachwyca zw┼éaszcza noc─ů.
Drugi m├│wi:
Wagina mojej ┼╝ony jest jak Londyn - zawsze taka wilgotna.
Trzeci:
- A wagina mojej ┼╝ony jest jak Kielce.
Zapad┼éa cisza. Pozostali dwaj patrz─ů na niego pytaj─ůco, wreszcie jeden
nie┼Ťmia┼éo si─Ö odzywa:
- Kielce? A w┼éa┼Ťciwie, to co masz na my┼Ťli?
- No dziura... po prostu dziura...

Wiek XIX w Rosji. Z małego...

Wiek XIX w Rosji. Z ma┼éego miasteczka zwr├│cono si─Ö do s┼éawnej jesziwy w Tarnopolu o przys┼éanie dw├│ch jej student├│w, ┼╝eby po┼Ťlubili dwie miejscowe dziewczyny. Po drodze jeden z m┼éodzie┼äc├│w ponosi ┼Ťmier─ç od Kozak├│w i miejscowy rabin musi rozstrzygn─ů─ç: kt├│rej z dziewczyn przypadnie ten, co prze┼╝y┼é. Rabin przepytuje ich matki.
- Przeci─ů─ç go na p├│┼é!- m├│wi jedna
- Nie! My z niego rezygnujemy- m├│wi druga
- Nie! Przer─ůba─ç!- pierwsza
Po czym rabin przys─ůdzi┼é go tej pierwszej z uzasadnieniem: "Oto jest prawdziwa te┼Ťciowa"

ÔÇÄ- Dzie┼ä dobry, czy s─ů...

ÔÇÄ- Dzie┼ä dobry, czy s─ů kartki walentynkowe z napisem "Dla tej jedynej" ?
- Tak, s─ů.
- To poprosz─Ö sze┼Ť─ç

Wchodzi chłopina do w...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

ÔÇťEinstein by┼é olbrzymem....

ÔÇťEinstein by┼é olbrzymem. Mia┼é g┼éow─Ö w chmurach a stopy na ziemi. Ci z nas, kt├│rzy nie s─ů tak wysocy musz─ů wybiera─ç.ÔÇŁ
~ Richard Feynman

Wczesny ranek, do drzwi...

Wczesny ranek, do drzwi pewnego mieszkania kto┼Ť ostro si─Ö dobija.
Zaspany w┼éa┼Ťciciel mieszkania zrywa si─Ö na r├│wne nogi, biegnie do ┼éazienki, zak┼éada cokolwiek i czem pr─Ödzej do drzwi.
Otwiera, przeciera zaspane oczy, a tam... listonosz.
Ten zmierzy┼é wzrokiem wp├│┼é przytomnego go┼Ťcia i pada na ziemie ┼Ťmiej─ůc si─Ö do ┼éez.
W┼éa┼Ťciciel na niego patrzy ze zdziwieniem i m├│wi:
- Panie co┼Ť pan, rano mnie budzisz a teraz jak idiota si─Ö ┼Ťmiejesz! O co chodzi?
Listonosz nadal na ziemi, ze ┼Ťmiechu oddechu nie mo┼╝e z┼éapa─ç.
Wk..ny facet nie wytrzymał:
- Panie o co chodzi, bo zaraz strace cieprliwo┼Ť─ç!
Listonosz wstaje i ze łzami w oczach:
- Jeszcze nigdy nie widzia┼éem, ┼╝eby kto┼Ť zapi─ů┼é szlafrok na dwa guziki i jajo!

Kr├│tkie refleksje....

Kr├│tkie refleksje.

Pewnego dnia m─ů┼╝ wr├│ci┼é do domu wcze┼Ťniej ni┼╝ zwykle i zobaczy┼é wi─Öcej ni┼╝ zwykle.
Ciekawe dlaczego pieni─ůdze odk┼éadane na czarn─ů godzin─Ö wydaje si─Ö zwykle na ┼Ťlub?.
Niscy ludzie maj─ů gorzej.Kiedy zaczyna padac deszcz - dowiaduj─ů si─Ö o tym ostatni.
Najlepszy spos├│b na zapami─Ötanie urodzin ┼╝ony?. - Raz o tym zapomnie─ç...
Nie dyskutuj z gosciem,kt├│ry ma nad tob─ů p├│l litra przewagi.