Żona zrobiła sobie maseczkę błotną i wyglądała świetnie przez dwa dni. . . . Potem błoto odpadło...
Małżeństwo kochało się w kuchni, lecz zapomniało wyrzucić gumkę, rano przychodzi teściowa i wyskakuje, z pretensjami: - Kaszankę to zjedliście, a flaka to ja musiałam wylizać...
Mężulo do żony: - Ale głodny jestem! - To weź sobie jajka rozbij na patelni. - k***a!!! A może tak by mi jeszcze ręce połamać zanim coś zjem?!