W艂a艣ciciel krematorium...

W艂a艣ciciel krematorium dziwnie na mnie popatrzy艂, a potem przem贸wi艂:
- Przykro mi. Musi pan pokry膰 straty.
- Ale dlaczego ja? Prosz臋 wini膰 mojego ojca. To on chcia艂, 偶ebym w艂o偶y艂 mu do trumny rzeczy, kt贸re kocha艂 za 偶ycia.
- No, ok. Ale fajerwerki?

Zima, stok...Na stoku...

Zima, stok...Na stoku narciarz w pe艂nym ekwipunku, gogle, kask, fajny kostium...Jedzie...Nagle na muldzie podskakuje, obraca go, wlatuje w drzewo...Wstaje...Kijki zgniecione, narty po艂amane, str贸j rozerwany, gogle rozbite, ca艂a twarz we krwi, par臋 z臋b贸w brakuje...Otrzepuje si臋, patrzy do g贸ry i m贸wi:
"K...a, i tak lepiej ni偶 w pracy!!"

Siedzi dw贸ch za sto艂em...

Siedzi dw贸ch za sto艂em ju偶 "mocno zm臋czonych" obalaj膮c kolejn膮 buteleczk臋. Jeden nawet le偶y drzemi膮c na stole. Drugi z nud贸w prze艂膮cza pilotem kana艂y w telewizorze...Zatrzymuje si臋 na jednym i m贸wi: "Ooo.. Benedykt XVI-ty !!" Ten pierwszy podnosi si臋 zza sto艂u i pyta: "A Kubica kt贸ry??"

Chodzi艂 sobie facet po...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Urodziny killera. Zebrali...

Urodziny killera. Zebrali si臋 koledzy z bran偶y, siedz膮, pij膮, jedz膮 ciasteczka, wymieniaj膮 do艣wiadczenia zawodowe. Przysz艂a pora wr臋czania prezent贸w. Wstaje najlepszy kumpel solenizanta i powiada:
- Mowa moja b臋dzie kr贸tka, super z ciebie go艣膰, my艣my si臋 z kolegami z艂o偶yli - i podaje solenizantowi pi臋kny sk贸rzany futera艂.
Solenizant otwiera, w 艣rodku najnowszy krzyk mody w dziedzinie karabin贸w snajperskich - z lazernym celownikiem, cynglem-sznellerem, 艂adowark膮 i wygrawerowan膮 dedykacj膮.
- Nooo, ch艂opaki! - wzruszy艂 si臋 solenizant.
- Poczekaj, to jeszcze nie wszystko - musisz go wypr贸bowa膰 - tu wr臋czaj膮 mu kontrakt na kropni臋cie klienta za milion zielonych.
- Takiego prezentu jak 偶yj臋 nie dosta艂em - rozczula si臋 solenizant.
- Poczekaj, to jeszcze nie wszystko!
Prowadz膮 go do ogrodu, a tam do drzewa przywi膮zany facet z workiem na g艂owie.
- To jest ten klient, co go masz kropn膮膰!
Killer rozklejony zupe艂nie, 艂zy wzruszenia mu si臋 do oczu cisn膮, tymczasem jeden z go艣ci podchodzi do klienta z workiem na g艂owie, 艣ci膮ga worek, a facio dr偶膮cym g艂osem zaczyna 艣piewa膰:
"Happy birthday to you, happy birthday to you!...."

-Tylko Chuck Norris rozmienia...

-Tylko Chuck Norris rozmienia grosza w kiosku.
-Tylko Chuck Norris potrafi utopi膰 rybe.
-Chuck Norris potrafi trzasn膮膰 obrotowymi drzwiami.
-Chuck Norris umie kopn膮膰 艂ysego w grzywk臋 tak aby on uderzy艂 w kant okr膮g艂ego sto艂u.