Wraca nawalona wrona z imprezy. Leci i kracze:
- Krrra, Krrra itd.
Nagle (było już ciemnawo) walnęła w drzewo. Spadla. Po chwili podnosi się, otrzepuje z kurzu i próbuje:
- Hau, miau - cholera jak to było?
Wraca nawalona wrona...
Dodane przez siklers
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- Strona 1
- ››



