- A wiesz, Szczepan, że Michała Wiśniewskiego nie poznali na ulicy i pobili! - Miał szczęście, że go nie poznali.
Spotkałem wczoraj w klubie pewną laskę. Spytałem ją: - A mogę mieć twój numer telefonu? - Nie ma mowy - odpowiedziała - mam ten numer od lat!