#it
emu
psy
syn

- Z czego ┼╝yjecie? -...

- Z czego ┼╝yjecie? - pyta policjant jakiego┼Ť podejrzanego typka.
- Z zakładów!
- Co to znaczy "z zakładów"?
- Normalnie. Zak┼éadam si─Ö z kim┼Ť i wygrywam.
- Zawsze?
- Zawsze!
- No to załóżmy się. Chciałbym się przekonać, czy mówicie prawdę. - Mogę się założyć, że mam na dupie swastykę.
- Nie wierz─Ö - stwierdza policjant.
- Załóżmy się o dychę!
- W porz─ůdku.
Poszli do jakiego┼Ť k─ůta.
M─Ö┼╝czyzna ┼Ťci─ůgn─ů┼é spodnie, wypi─ů┼é ty┼éek, a policjant nachyli┼é si─Ö nad nim i uwa┼╝nie go ogl─ůda.
Wreszcie z triumfem wola:
- Wygrałem! Nie masz żadnej swastyki! Należy mi się dycha!
Mężczyzna płaci, a policjant zadowolony zauważa:
- No i co si─Ö tak chwalili┼Ťcie, ┼╝e wygrywacie ka┼╝dy zak┼éad?
- Bo wygrałem!
- Jak to?
- Widzi pan władza tych pięciu kolesiów po drugiej stronie ulicy? - Widzę!
- W┼éa┼Ťnie si─Ö z nimi za┼éo┼╝y┼éem o trzysta tysi─Öcy, ┼╝e mi pan
władza do dupy zajrzy...

Na Sylwestra dobrze si─Ö baw...

Na Sylwestra dobrze si─Ö baw
By nie wyszedł z Ciebie paw,
Bo jak wyjdzie to przesrane,
Całe ciuchy zarzygane
I nie mieszaj piwa, w├│dki,
Bo zarzygasz sobie butki Wink

- Halo. Czy to Stacja...

- Halo. Czy to Stacja Krwiodawstwa?
- Nie . Izba Skarbowa.
- A to przepraszam, pomyłka.
- Nie szkodzi. Dużo się pani nie pomyliła.

Lepper, Beger i Hojarska...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Inne

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Dyrektor wzywa Kowalskiego....

Dyrektor wzywa Kowalskiego.
- Panie Kowalski, pan wszystko robi powoli - powoli pan my┼Ťli, powoli pisze, powoli m├│wi, powoli si─Ö porusza! Czy jest co┼Ť, co robi pan szybko?
- Tak, szybko si─Ö m─Öcz─Ö...

Pewien przedsi─Öbiorca...

Pewien przedsi─Öbiorca mia┼é zamiar zrobi─ç wielki interes. Podczas negocjacji, przedstawiciel firmy, z kt├│r─ů mia┼é zawrze─ç umow─Ö proponuje:
- Mo┼╝e by┼Ťmy, dla relaksu, zagrali w golfa? Mamy tak─ů pi─Ökn─ů pogod─Ö...
- Nie, dziękuję - odpowiada przedsiębiorca - raz już grałem, ale mi się nie spodobało.
- To mo┼╝e wypijemy whisky, ┼╝eby uczci─ç udan─ů transakcj─Ö?
- Dziękuję bardzo, ale nie... raz piłem, ale mi nie smakowało.
- A mo┼╝e zapalimy cygaro?
- Niestety nie. Wie pan, raz pali┼éem, ale jako┼Ť mi to si─Ö nie podoba┼éo.
W tym momencie do biura wchodzi syn przedsi─Öbiorcy. Ten m├│wi:
- Widzi pan, to jest m├│j syn, Piotr.
Na co facet:
- Niech zgadn─Ö... JEDYNAK?

Dw├│ch absolwent├│w rozmawia...

Dw├│ch absolwent├│w rozmawia ze sob─ů o przysz┼éo┼Ťci - siedz─ů w MacDonald's,
wtran┼╝alaj─ů frytki popijaj─ů─ůc spritem:
- Wiesz, ┼╝e Dimebag - kojarzysz go┼Ťcia, by┼é rok wy┼╝ej - wyjecha┼é do
Stanów i po roku otworzył zakład jubilerski?
- No co ty? Po roku? Jak???
- Łomem.