Zatrzyma艂 mnie policjant:...

Zatrzyma艂 mnie policjant:
- Ma pan czerwone oczy. Czy偶by pali艂 pan trawk臋?
- Za to pa艅skie oczy l艣ni膮 jak gwiazdy. Czy偶by p膮czek by艂 z lukrem?

Podczas lotu z kabiny...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

TRADYCYJNA WIELKANOCNA >PITAWKA< SPOD PA艃SKIEGO GROBU...

By艂a ucieczka w 2009 roku jest i z tego. Po raz kolejny ko艣ci贸艂 w Smolanach w okresie wielkanocnym. Kto艣 ju偶 wie o co chodzi?

Kawa艂 w臋dkarski:...

Kawa艂 w臋dkarski:
> - Bior膮?
> - Nie bardzo...
> - Z艂apa艂 pan co艣?
> - Jednego.
> - I co pan z nim zrobi艂?
> - Wrzuci艂em do wody.
> - Du偶y by艂?
> - Taki jak pan i te偶 mnie wkurza艂.

Student zaczepia profesora...

Student zaczepia profesora na korytarzu uniwersytetu:
- Pan wybaczy, panie profesorze, czy mo偶na jedno pytanie?
- Ale偶 naturalnie, m艂ody cz艂owieku, po to tu jeste艣my!
- Panie profesorze, czy pan 艣pi z brod膮 pod ko艂dr膮, czy na ko艂drze?
- Hmmm, nigdy si臋 nad tym nie zastanawia艂em.
- No trudno, dzi臋kuj臋, przepraszam.
Po tygodniu student zn贸w natyka si臋 na profesora. Profesor wycie艅czony, twarz ziemista, ciemne kr臋gi pod oczami. Ujrzawszy studenta rykn膮艂:
- A bodaj pana pokr臋ci艂o, 艂ajdaku! Od tygodnia spa膰 nie mog臋 - i tak 藕le, i tak niewygodnie!

Rozmowa kwalifikacyjna:...

Rozmowa kwalifikacyjna:
-Spe艂nia Pan wszelkie wymogi, ale w mojej firmie trzeba by膰 oszcz臋dnym i kreatywnym. Proponuj臋 test - oto pomara艅cza - wr贸ci Pan jutro i opowie jak j膮 spo偶ytkowa艂.

Nazajutrz ksi臋gowy wraca i oznajmia, 偶e j膮 poprostu obra艂 i zjad艂. Na to prezes:藕le, 藕le. Oszcz臋dnie i kreatywnie, to trzeba by艂o j膮 przeci膮膰 na p贸艂 i z po艂贸wki wycisn膮膰 sok do sniadania, a ze sk贸rki mo偶na by艂o zrobi膰 stylow膮 popielniczk臋. Drug膮 po艂贸wk臋, pokroi膰 na 膰wiartki i zje艣膰 na deser, a sk贸rki 艣wietnie nada艂y by si臋 jako od艣wie偶acze powietrza.
Ale dam panu jeszcze jedn膮 szans臋: oto kie艂basa, prosz臋 wr贸ci膰 jutro i pochwali膰 si臋 czy zrozumia艂 pan na czym polega kreatywno艣膰 i oszcz臋dno艣膰 w naszej firmie.
Ksi臋gowy wraca i opowiada:
przeci膮艂em j膮 na p贸艂 i pierwsz膮 po艂ow臋 pokroi艂em w plasterki na chleb do 艣niadania. Z drugiej po艂贸wki zdj膮艂em ostro偶nie flak, kie艂base w艂o偶y艂em do maszynki , doda艂em bu艂k臋 tart膮 i zrobi艂em klopiki na obiad. Wieczorem um贸wi艂em si臋 z Pa艅sk膮 c贸rk膮, gdzie po ciemku ofiarowa艂em jej aluminiowe klipsy z ko艅c贸wek kie艂basy, jako srebrne kolczyki,. By艂a tym tak zachwycona, 偶e posz艂a ze mn膮 do 艂贸偶ka, gdzie flaka z kie艂basy u偶y艂em jako prezerwatywy. O! mam j膮 dzi艣 tutaj, 偶eby ofiarowa膰 prezesowi jej zawarto艣膰 jako zabielacz do porannej kawy.
Jestem przyj臋ty?

Spec od system贸w bezpiecze艅stw...

Spec od system贸w bezpiecze艅stwa w elektrowni atomowej g艂o艣no i z przek膮sem powiedzia艂 "k***a ma膰", bo przecieka艂o mu jego pi贸ro wsadzone w kiesze艅 koszuli. 15 os贸b i tak trzeba by艂o cuci膰 solami trze藕wi膮cymi.

Gej po 艣mierci trafia...

Gej po 艣mierci trafia do bram nieba. Piotr po przegl膮dzie listy stwierdza:
- Ok! To teraz p贸jdziesz za mn膮.
Przeszli spory kawa艂ek, doszli nad olbrzymi kanion, przez kt贸ry prowadzi艂 most. Weszli na most, a na jego 艣rodku Piotr zatrzymuje si臋 i m贸wi:
- Teraz masz tu nar偶n膮膰 do tego kanionu!
Gejowi opad艂a szczena, ale skoro Piotr tak ka偶e...
Kucn膮艂, zrobi艂 swoje.
Id膮 dalej. Kolejny kanion, Piotr zn贸w ka偶e robi膰 to samo.
Na to gej:
- Ej no bez jaj! 15 min temu wali艂em klocka! Nie dam teraz rady!
- Czy艅 swoj膮 powinno艣膰 m贸wi臋! - zagrzmia艂 Piotr.
Gej si臋 troch臋 wystraszy艂, przykucn膮艂, post臋ka艂, poj臋cza艂 i w ko艅cu wydusi艂 kilka bobk贸w.
Id膮 dalej. Kolejny kanion. Gej ju偶 z tak膮 nieciekaw膮 min膮 wchodzi na most i oczywi艣cie Piotr zn贸w swoje...
Na to gej:
- S艂uchaj. Ja nie wiem czy to jaki艣 rodzaj czy艣膰ca czy co, ale na prawd臋 nie dam ju偶 rady. Poprzednim razem wyrzuci艂em z siebie resztki. Prosz臋, zlituj si臋!
- Nie ma mowy! Albo walisz klocka albo odsy艂am Ci臋 do piek艂a!
Gej ze zmarnowan膮 min膮 przykuca, st臋ka, j臋czy, st臋ka, m臋czy si臋... 15 minut, 30 minut, godzin臋, w ko艅cu uda艂o mu si臋 zrobi膰 jednego bobka.
Gdy Piotr to zobaczy艂 powiedzia艂 do Geja:
- I zapami臋taj sobie, ze w艂a艣nie do tego s艂u偶y dupa!