Zawsze marzy艂am o pier艣cionku...

Zawsze marzy艂am o pier艣cionku z brylantem, cho膰 na co dzie艅 (poza obr膮czk膮) nie nosz臋 bi偶uterii. Z czas贸w przedma艂偶e艅skich mam trzy z艂ote pier艣cionki, kt贸re spokojnie le偶膮 w barku i czekaj膮 na synowe. Na 25-lecie ma艂偶e艅stwa m贸j m膮偶 wraz z synami kupili mi pier艣cionek z 0,2 karatowym, pi臋knie wtopionym w bia艂e z艂oto brylantem, bior膮c za wz贸r star膮 bi偶uteri臋. M贸j wymarzony diament nie wchodzi mi nawet na ma艂y palec. YAFUD

Spotyka si臋 trzech informatyk贸...

Spotyka si臋 trzech informatyk贸w, o czym mog膮 gada膰? Oczywi艣cie o komputerach. Gadaj膮 godzin臋, dwie trzy... w ko艅cu jeden si臋 zdenerwowa艂 i m贸wi:
- Pogadajmy o czym艣 innym.
Na to reszta silnie zdziwiona pyta:
- A o czym?
- No chocia偶by o dupach....
Konsternacja. W ko艅cu odzywa si臋 jeden:
- Wiecie.... moja karta graficzna jest do dupy

Ustawi艂em fragment piosenki...

Ustawi艂em fragment piosenki Justina Biebera jako nagranie poczty g艂osowej. Je偶eli kto艣 wytrzyma do sygna艂u sprawa b臋dzie naprawd臋 powa偶na.

DZIADEK SI臉 ZNA...

DZIADEK SI臉 ZNA

By艂am kiedy艣 na obozie etnograficznym. Naszym zadaniem by艂o mi臋dzy innymi ankietowanie starszych ludzi w okolicy na temat nazw r贸偶nych przedmiot贸w, czynno艣ci itp.
Kiedy艣 siedzimy sobie u pewnego dziadka i robimy ankiet臋. Jedno z pyta艅 brzmia艂o:
"Jak si臋 nazywa blaszane naczynie do przenoszenia lub przewo偶enia mleka (chodzi艂o oczywi艣cie o ba艅k臋 na mleko)?"
Dziadek my艣li, my艣li, po g艂owie si臋 skrobie... W ko艅cu pyta:
- Blaszane?
- No tak, blaszane.
- Do przewo偶enia mleka?
- Tak.
- ...No to musi cysterna!

Urz膮dzi艂em mojej 偶onie...

Urz膮dzi艂em mojej 偶onie wiecz贸r - niespodziank臋. Wypo偶yczy艂em komedie romantyczne i w naszym pokoju, na lustrze jej toaletki napisa艂em jej szmink膮 "Kocham Ci臋 najbardziej na 艣wiecie". Tak samo zrobi艂 aktor w filmie, kt贸rym si臋 inspirowa艂em. Gdy moja 偶ona zobaczy艂a t臋 scen臋 w filmie powiedzia艂a: "Jej, ale bym si臋 wkurzy艂a, gdyby kto艣 mi napisa艂 moj膮 szmink膮 na lustrze jaki艣 tekst. To tak ci臋偶ko zmy膰! Okropno艣膰!" Zaraz po tym chcia艂em p贸j艣膰 do sypialni i zmy膰 ten napis, ale 偶ona si臋 wtuli艂a i nie da艂o rady. Po obejrzeniu filmu poszli艣my do sypialni i... YAFUD

Informatyk dzwoni do...

Informatyk dzwoni do informatyka:
- Co robisz?
- Pie*** si臋
- Z czym?

M贸j facet to romantyk....

M贸j facet to romantyk. Poca艂owa艂 mnie tu偶 po tym, jak posmarowa艂am usta b艂yszczykiem. Zacz膮艂 si臋 ostentacyjnie wyciera膰 z tego, co zosta艂o na jego ustach. "Co, wola艂by艣, 偶eby Twoja dziewczyna mia艂a usta jak papier 艣cierny?", zapyta艂am. Na co on dumnie odrzek艂: "Lepszy papier 艣cierny ni偶 lep na muchy." YAFUD

Autentyk czyli Wspomnienia...

Autentyk czyli Wspomnienia Taternika:
"Podczas jednego z oboz贸w wspinaczkowych w Tatry pojechali艣my w rejon Morskiego Oka.
Dotarli艣my pod scian臋. Nasz instruktor (jako, 偶e byli艣my przygotowani na wypraw臋 pod
ka偶dym wzgl臋dem) zaproponowa艂, 偶eby艣my sobie strzelili po jednym - "偶eby nam si臋
艣ciana troch臋 po艂o偶y艂a - b臋dzie si臋 lepiej wchodzi膰". Towarzystwo nie namy艣la艂o si臋
d艂ugo i zacz臋li "k艂a艣膰 艣ciany" dosy膰 intensywnie, z czasem flaszki zacz臋艂y topnie膰
jedna po drugiej i sko艅czy艂o si臋 na kompletnym uboju. Gdy grupa ockn臋艂a si臋 r贸wno ze
艣witem zauwa偶yli, 偶e brakuje w艣r贸d nich prowodyra libacji - instruktora..."
I tutaj nast臋puje wersja GOPR-owc贸w:
"Zapieprzamy gazikiem, wyje偶d偶amy zza zakr臋tu a tu jaki艣 facet na 艣rodku drogi
idzie na czworaka, wbija haki w asfalt i asekuruje si臋 lin膮..." YAFUD

By艂am na pierwszej randce...

By艂am na pierwszej randce z wymarzonym ch艂opakiem. Wydawa艂o mi si臋, 偶e wszystko uk艂ada si臋 bardzo dobrze. Tak my艣la艂am, do czasu, kiedy go艣膰 wyszed艂 m贸wi膮c, 偶e zostawi艂 偶elazko na gazie. YAFUD

Pan Kowalski wyprawi艂...

Pan Kowalski wyprawi艂 imieniny. P贸藕n膮 noc膮 zabrak艂o trunk贸w, wi臋c postanowi艂 zostawi膰 go艣ci i pobieg艂 do pobliskiej restauracji, kt贸ra by艂a do艣膰 d艂ugo czynna. Biegnie w samej koszuli, a 偶e to by艂 akurat listopad, zwr贸ci艂 swoj膮 osob膮 uwag臋 dw贸ch funkcjonariuszy. Jeden z nich wi臋c krzykn膮艂 do niego:
-Obywatelu, pozw贸lcie tutaj do nas na chwileczk臋. Prosz臋 si臋 wylegitymowa膰!
-Ale偶 panowie, ja w艂a艣nie wyprawiam imieniny, go艣ci mam w domu i biegn臋 kupi膰 troch臋 trunku.
-A gdzie pan mieszka? - pyta policjant.
-Mieszkam w tym bloku, mo偶e pan p贸jdzie sprawdzi膰.
Policjant poszed艂, po chwili wraca i m贸wi:
-Prosz臋 pana, policj臋 pan oszukuje, nie艂adnie! Ja by艂em, pod adresem, kt贸rym pan poda艂, pyta艂em, okazuje si臋, 偶e nikt taki tam nie mieszka.
-Ale偶 panie w艂adzo, ja naprawd臋 mieszkam w tym bloku, na trzecim pi臋trze, Kowalski si臋 nazywam. Mo偶e teraz pan p贸jdzie sprawdzi膰 - zwraca si臋 do drugiego policjanta. Policjant poszed艂, po chwili wraca i m贸wi:
-Dwa razy pan policj臋 oszuka艂, nie mieszka taki, ja pyta艂em i dozorcy i ludzi nie mieszka taki!
Zabrali go na izb臋 wytrze藕wie艅, zap艂aci艂 ile trzeba, na drugi dzie艅 wraca, elegancko wyprasowany, dozorca zamiata ulic臋 przed blokiem i m贸wi:
-Panie Kowalski, 膰wiartka si臋 nale偶y.
-Jak to?
-Dwa razy o pana policja pyta艂a i nic nie powiedzia艂em.