emu
psy
syn

ZIOMAL...

ZIOMAL

Mia艂em kiedy艣 kole偶ank臋, kt贸ra po 艣ci臋ciu w艂os贸w na kr贸tko zacz臋艂a by膰 mylona z facetem i bardzo j膮 to denerwowa艂o. Byli艣my na jakim艣 koncercie i nonstop kto艣 wyje偶d偶a艂 do niej per "kole艣", "ziomal" itd.
Stoimy w kolejce po piwko i jaki艣 kolo zagada艂 co艣 mniej wi臋cej w stylu:
- Hej male艅ka!
Po tym tek艣cie na jej twarzy pojawi艂a si臋 autentyczna rado艣膰. Odwraca si臋 z u艣miechem do kolesia, a on spojrza艂 i powiedzia艂:
- Eee... Przepraszam ziomal...

TO SI臉 NAZYWA SZCZ臉艢CIE...

TO SI臉 NAZYWA SZCZ臉艢CIE

Byli艣my z m膮 Brank膮 w Chorwacji. Jak wiadomo, w okresie letnim pe艂no tam cykad - takich wielkich robali, kt贸re wydaj膮 cykaj膮ce d藕wi臋ki. Tak wi臋c siedzimy sobie pod drzewkiem, s艂uchamy skrzeczenia robali, a ja, 偶eby zab艂ysn膮膰 intelektem, m贸wi臋, 偶e wyczyta艂em, 偶e cykady mieszkaj膮 pod ziemi膮 przez 7 lat i dopiero po tym okresie wy艂a偶膮 na 艣wiat艂o dzienne. Moja Luba na to:
- Popatrz, jakie mieli艣my szcz臋艣cie, 偶e akurat trafili艣my na ten moment...
O jej kolor w艂os贸w nawet nie pytajcie...

RODZI膯 PO LUDZKU ...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

KONKRETNY POMNIK...

KONKRETNY POMNIK

Ot贸偶 siostra mojej sympatii, wraz ze swoim prywatnym m臋偶em, wybrali si臋 razu pewnego na cmentarz. Bez g艂upich my艣li prosz臋. cel by艂 ze wszech miar zbo偶ny - podlanie kwiatk贸w na grobie babci. Ale jako, 偶e na cmentarzu tak cicho z natury rzeczy, to wypada jaki艣 poziom decybeli w otoczeniu utrzyma膰, tote偶 zacz臋艂a si臋 rozmowa, kt贸ra szybko spe艂z艂a na temat pomnik贸w nagrobkowych ("Ten to brzydki, ale ten ca艂kiem 艂adny"), a nast臋pnie na wymagania osobiste co do ww. ("A taki to bym mog艂a mie膰, ale takiego ju偶 nie"). Poniewa偶 m臋偶czyzna w tym ma艂偶e艅stwie raczej ma艂om贸wny i do gadulstwa nieskory, to za j臋zyk trzeba czasem poci膮gn膮膰, a wypada to uczyni膰, bo pere艂k臋 potrafi 贸w m膮偶 sp艂odzi膰:
[呕ona] - S艂uchaj, a jaki ty by艣 chcia艂 mie膰 pomnik?
Na co on si臋 rozmarzy艂, popatrzy艂 w niebo i rzek艂:
[M膮偶] - Nie wiem, jaki艣 taki konkretny... ja... na koniu.

Rano zadzwoni艂a do mnie...

Rano zadzwoni艂a do mnie z urz臋du pracy, w kt贸rym by艂am zarejestrowana jako bezrobotna, mi艂a pani. Powiedzia艂a, 偶e z ich informacji wynika, 偶e jestem zatrudniona- owszem w艂a艣nie ko艅czy mi si臋 okres pr贸bny. My艣la艂am, 偶e to pracodawca ma obowi膮zek poinfomowania UP o tym fakcie, ale przepisy si臋 zmieni艂y. OK, pani pogratulowa艂a znalezienia pracy, po偶yczy艂a wszystkiego dobrego na nowej 艣cie偶ce zawodowego, ale te偶 zastrzeg艂a, 偶e przez 6 miesi臋cy nie mog臋 si臋 zarejestrowa膰 ponownie-taka kara. Po po艂udniu w pracy zosta艂am poinformowana, 偶e w pracy nie zaproponuj膮 mi kolejnej umowy. Zn贸w jestem bezrobotna, bez prawa do zasi艂ku i bez ubezpieczenia. YAFUD.

CO URWA艁O?...

CO URWA艁O?

Wraca wczoraj M艂ody, w bluzie z kieszeni膮 z przodu. Od g贸ry zn贸w kiesze艅 naderwana od wpychania 艂apek, bo on taki zwyczaj ma.
Ja(alergia na szycie), z przek膮sem:
- Samo si臋 urwa艂o czy ci臋偶ary tam nosi艂e艣?
A M艂ody jak najpowa偶niej:
- Co艣 ty, hantle to nie w tej bluzie mia艂em...

A WYSTARCZY艁OBY SAMO PIWO...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Czym si臋 r贸偶ni Polska...

- Czym si臋 r贸偶ni Polska obecna od okupacyjnej?
- Podczas wojny rz膮d by艂 w Londynie, a nar贸d w Polsce.

NA KRECH臉...

NA KRECH臉

Ostatnio znajomi wybierali si臋 w g贸ry na narty (po raz pierwszy), a przed wyjazdem spotkali si臋 ze swoimi znajomymi, kt贸rzy w艂a艣nie z nart wr贸cili. No i dwie kobietki nawi膮za艂y rozmow臋 na temat pobytu w g贸rach. Ta, kt贸ra wr贸ci艂a, opowiada艂a, 偶e ludzie, kt贸rzy z ni膮 byli, to w zasadzie je藕dzili ca艂y czas na krech臋. Na co ta druga, wielce zdziwiona:
- To jak to, pieni臋dzy nie mieli?

RUSKIE 艢RODKI PRZECIW...

RUSKIE 艢RODKI PRZECIW MOSKITOM

Znajomi sobie ostatnio grilla robili. Miejsce nad jeziorem i wyj膮tkowo du偶a ilo艣膰 komar贸w. Jeden z nich przytarga艂 jaki艣 ruski specyfik na owady lataj膮ce. Towarzystwo spryska艂o si臋 dosy膰 mocno owym wynalazkiem.
W ci膮gu kolejnych kilku minut prze偶yli istne apogeum, najazd, nawa艂nic臋 komar贸w. Zlatywa艂y si臋 chyba z ca艂ego wojew贸dztwa. Niemal偶e rozgoni艂y towarzystwo...
Wszyscy byli z lekka zszokowani tym, co si臋 dzia艂o.
W ko艅cu kto艣 bardziej kumaty wzi膮艂 ten ruski specyfik i wznosz膮c si臋 na wy偶yny translatingu wyduka艂:
- Ss...ss..pryss...kaa膰 jaak膮膮膮艣...szmmmat臋臋ee... i pooowiesi膰... z dalaaaa od luuuudzi...