#it
emu
psy
syn

Zorganizowano zawody...

Zorganizowano zawody w p┼éywaniu. Zadanie polega┼éo na przep┼éyni─Öciu d┼éugo┼Ťci basenu pe┼énego g┼éodnych piranii!

Nagroda:
100000$, luksusowe auto i najlepsza w mie┼Ťcie k***a (do┼╝ywotnio).

Widzów, jak to przystało na imprezę tej miary, po brzegi. Chętnych do podjęcia wyzwania niestety nie ma.
Nagle.... Bach!
Jeden wskakuje do wody, p┼éynie w pop┼éochu, p┼éynie, piranie obgryzaj─ů mu cia┼éo, ale on p┼éynie. Na wp├│┼é obgryziony wyskakuje po przep┼éyni─Öciu d┼éugo┼Ťci basenu, dooko┼éa owacje, gwar, a on krzyczy na cale gard┼éo:
- Gdzie ta k***a!?
- Gdzie ta k***a!?
Organizatorzy:
- Tak, tak, będzie k***a, ale spokojnie, wygrał Pan przecież 100000$, auto...
Facet:
- Gdzie ta k***a!? Gdzie ta k***a!?
Organizatorzy miedzy sob─ů:
- Jaki┼Ť napalony?! Zorganizujcie szybko blondyn─Ö!
Facet:
- Gdzie ta k***a!?, Gdzie ta k***a!?
Przyprowadzaj─ů mu extra lask─Ö - najlepsz─ů w mie┼Ťcie - t─ů co stanowi wygran─ů...
Facet:
- k***a! Nie ta!
- Jak nie ta?
- Gdzie ta k***a?! Ta co mnie do wody wepchnęła!

Kredka zabawiała się...

Kredka zabawia┼éa si─Ö z dwoma o┼é├│wkami przez ca┼é─ů noc.
Po pewnym czasie dowiedzia┼éa si─Ö, ┼╝e jest w ci─ů┼╝y.
Pytanie z kt├│rym?
- Tym bez gumki.

- Marz─Ö, ┼╝eby polecie─ç...

- Marz─Ö, ┼╝eby polecie─ç na Marsa!
- Ja te┼╝.
- Zajebi┼Ťcie, Krzychu. Zobacz, obaj marzymy, aby polecie─ç na Marsa!
- Nie do ko┼äca, Maciek. Obaj marzymy, ┼╝eby┼Ť TY polecia┼é na Marsa...

TY TU RZ─äDZISZ...

TY TU RZ─äDZISZ

Rozmawiamy o rosołku.
Ja - Misio, chowam rosołek do lodówki, będzie w tej puszce.
M - No co ty, rosół się chowa do słoika i szczelnie zamyka.
Ja - Tak? A dlaczego nie w puszce? W garnku te┼╝ mo┼╝na przecie┼╝, tak samo metalowy jak puszka.
M - W żadnym garnku i w żadnej puszce. W słoiku.
Chwila przerwy.
M - Ale to jest TWÓJ tron...

Para staruszk├│w zamawia...

Para staruszk├│w zamawia w McDonaldsie jeden zestaw: hamburgera, frytki i col─Ö. Siadaj─ů przy stoliku. Staruszek dzieli wszystko na dwie r├│wne cz─Ö┼Ťci: kroi hamburgera na p├│┼é, dok┼éadnie liczy frytki i robi z nich dwa stosiki, kt├│re uk┼éada na dw├│ch serwetkach, rozlewa col─Ö do dw├│ch kubeczk├│w. Jeden z klient├│w baru wzruszony ub├│stwem dw├│jki starczych ludzi, oferuje im swoj─ů pomoc.
- Dzi─Ökujemy, m┼éody cz┼éowieku - m├│wi staruszka z u┼Ťmiechem. - My po prostu przez ca┼ée ┼╝ycie wszystkim si─Ö dzielimy. I tak ju┼╝ przywykli┼Ťmy.
- O, to przepraszam - m─Ö┼╝czyzna jest troch─Ö speszony. - Ale dlaczego pani nie je swojej cz─Ö┼Ťci?
- Bo czekam na z─Öby.

Kura w nocy balowała...

Kura w nocy balowa┼éa na imprezie i sporo wypi┼éa. Nad ranem wytoczy┼éa si─Ö z lokalu, przesz┼éa zygzakiem kilka metr├│w, zatoczy┼éa si─Ö, pad┼éa i zasn─Ö┼éa. P├│┼é godziny p├│┼║niej przechodzi┼é t─Ödy F─ůfara. Popatrzy┼é na kur─Ö i pomy┼Ťla┼é, ┼╝e we┼║mie j─ů do domu i zrobi z niej smaczny ros├│┼é. Jak pomy┼Ťla┼é ? tak zrobi┼é: wzi─ů┼é j─ů do domu, oskuba┼é z pi├│r i w┼éo┼╝y┼é do lod├│wki. Wkr├│tce przemar┼║ni─Öta kura ockn─Ö┼éa si─Ö, rozgl─ůda si─Ö doko┼éa i g┼éo┼Ťno my┼Ťli:
- Piwko pami─Ötam, w├│deczk─Ö te┼╝... Ale ┼╝e mi r─ůbn─Öli kurtk─Ö? Tego sobie przypomnie─ç nie mog─Ö!

Dworzec kolejowy, do...

Dworzec kolejowy, do informacji podchodzi podr├│┼╝ny i pyta:
- O kt├│rej odje┼╝d┼╝a poci─ůg do Warszawy?
- Nie wiem
- Ale jak to, pani jest informacja, pani powinna mnie poinformowa─ç.
- Wi─Öc pana informuj─Ö, ┼╝e nie wiem.

W wypo┼╝yczalni kaset,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.