CZEMU ZADZIERASZ Z BARANEM? BO SAM 呕E艢 BARAN!!!

Nawalony w臋dkarz

Andy to prawdziwy w臋dkarz. Widzimy to po jego zaci臋ciu do tego sportu. W dodatku bierze udzia艂 w zawodach, w kt贸rych mo偶e co艣 jeszcze ugra膰. Jest moim faworytem!

BUSZUJ膭CY W... SKLEPIE.

Niestety ma艂o prawdopodobne, 偶e co艣 podobnego spotka nas w Polsce, ale nigdy nie wiadomo.

Klienci sklepu w Ketchikan na Alasce cz臋sto nara偶eni s膮 na spotkania z dzikimi zwierz臋tami, ale to by艂o ca艂kiem przyjemne. Intruzem okaza艂 si臋 nied藕wiadek, kt贸ry najwidoczniej gdzie艣 zgubi艂 swoj膮 mam臋 i zaw臋drowa艂 do miasta.

Odpowiednie s艂u偶by szybko przyby艂y na miejsce i usun臋艂y niezwyk艂ego klienta. S膮dz膮c po reakcji, nie bardzo mu si臋 to podoba艂o, ale z pewno艣ci膮 nie ucierpia艂.

Lec膮 2 bociany. Jeden...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Komar pyta komara:...

Komar pyta komara:
- Jak Ci idzie nauka latania?
- Nie藕le... Ludzie jak mnie widz膮, to klaszcz膮.

Przychodzi zaj膮czek do...

Przychodzi zaj膮czek do burdelu i pyta:
- Nied藕wiedzica jest?
- Nie ma.
- A wilczyca jest?
- Nie ma.
- To mo偶e chocia偶 lisica jest?
- Nie ma.
- A kt贸ra jest?
- Jest pytonica.
- No dobra, mo偶e by膰.
Poszed艂 zaj膮c na g贸r臋, ale gdy tylko wszed艂 do pokoju pytonica go po艂kn臋艂a. Ale zaczyna si臋 zastanawia膰:
- Zaraz... 艣niadanie jad艂am, obiad te偶 ju偶 by艂, a do kolacji jeszcze 3 godziny, wi臋c to pewnie klient...
I wyplu艂a zaj膮ca. Na to zaj膮c, doprowadzaj膮c futerko do 艂adu:
- Jak bierzesz do buzi, to mog艂aby艣 uwa偶a膰!

Nied藕wied藕, wilk i lis...

Nied藕wied藕, wilk i lis graj膮 w karty. Nagle nied藕wied藕 m贸wi:
- Kto艣 tu oszukuje, jeszcze nie wiem kto, ale jak waln臋 w ten rudy pysk...

Rozmawiaj膮 dwa koty....

Rozmawiaj膮 dwa koty. Jeden z nich m贸wi :
- Dzi艣 mia艂em pecha.
- Co si臋 sta艂o?
- Czarne auto przejecha艂o mi drog臋 !
Nauczyciel pyta ucznia:
- Jaki to jest czas : ja si臋 k膮pie, ty si臋 k膮piesz, on si臋 k膮pie?
- Sobota wiecz贸r, panie profesorze.
- Dlaczego nie wysz艂a艣 za m膮偶? - pyta Ewa kole偶ank臋.
- A po co? Mam psa, kt贸ry warczy, papug臋, kt贸ra klnie i kota, kt贸ry w艂贸czy si臋 po nocach...

W nocy w艂a艣ciciela kurzej...

W nocy w艂a艣ciciela kurzej fermy obudzi艂 jaki艣 ha艂as dochodz膮cy z kurnika. Chwyta wi臋c za strzelb臋 i otworzywszy drzwi od kurnika wo艂a:
- Kto tam? Odpowiada膰, bo strzelam!
Z k膮ta odzywa si臋 wystraszony g艂os:
- Nikt, nikt! To tylko my: kura i ten 艣wintuch kogut!

Misio raz tak nieszcze艣liwie...

Misio raz tak nieszcze艣liwie si臋 potkn膮艂, 偶e upadaj膮c straci艂 wszystkie z臋by. Bardzo si臋 tego wstydzi艂 i ukrywa艂 si臋 w lesie w krzakach, ale pewnego dnia le艣niczy zauwa偶y艂, 偶e co艣 si臋 w tych krzakach rusza, wi臋c przy艣wieci艂 mocno latark膮 i zawo艂a艂:
- Kto艣 ty, m贸w!
- Nie艣fie膰 - powiedzia艂 misio.

Na ulicy spotyka sie...

Na ulicy spotyka sie facet id膮cy z jamnikiem i z buldogiem. Ten od buldoga m贸wi:
Panie bierz mi tego jamniola sprzed oczu bo go moim Boxerem poszczuj臋
M贸j jamnik sie pa艅skiego psa nie boi
Bierz mi go pan, ale juz, albo spuszczam psa ze smyczy!!
A prosze bardzo
Facet od buldoga spu艣ci艂 psa ze smyczy, psy zacz臋艂y sie gry藕膰 wzmiataj膮c tumamny kurzu. Po chwili kurz opad艂, i ku zdumieniu przechodni贸w, jamnik zadowolony siedzi, a buldog kona. Facet od buldoga m贸wi
Panie, sprzedaj mi pan tego psa!! Zap艂ac臋 panu 100 tysiecy z艂otych!!
Facet, za 100 tysi臋cy to ja krokodyla kupi艂em, drugie tyle wyda艂em na jego operacje plastyczn膮.

Do lasu przyje偶d偶a le艣niczy...

Do lasu przyje偶d偶a le艣niczy aby co艣 upolowa膰. Po d艂u偶szym czasie dostrzega w krzakach ruch, strzela a z krzak贸w wyskakuje mi艣 i mowi:
- Le艣niczy, u nas w lesie panuje taka zasada - nie trafiasz robisz loda.
No i lesniczy pokornie zrobi艂 dobrze misiowi i zdenerwowany wr贸ci艂 do domu potrenowa膰 strzelanie. Wraca po tygodniu i sytuacja si臋 powtarza - strzela, nie trafia i znow wyskakuje mi艣 i m贸wi:
- No le艣niczy....znasz zasady!
I znow le艣niczy po zrobieniu dobrze misiowi wraca do domu i 膰wiczy na strzelnicy ca艂y miesi膮c aby odegrac si臋 misiowi. Wraca po miesi膮cu zdeterminowany. Zn贸w dostrzega ruch w krzakach, a wiec oddaje strza艂 a z krzak贸w wyskakuje mi艣 i m贸wi:
- No le艣niczy... ty tu chyba nie na polowanie przyje偶d偶asz!

Zlatuj膮 si臋 trzy sroki...

Zlatuj膮 si臋 trzy sroki i rozmawiaj膮:
- kupi艂am sobie zegarek
Druga m贸wi:
- ja kupi艂am sobie 2 krowy
Trzecia si臋 nie odzywa bo nic se nie kupi艂a.
Na drugi dzie艅 zn贸w si臋 zlatuj膮.
Pierwsza m贸wi:
- kto艣 ukrad艂 m贸j zegarek
Druga m贸wi:
- a mi moje dwie krowy
A trzecia patrzy na zegarek i m贸wi:
- o ju偶 wp贸艂 do dwunastej musz臋 i艣膰 wydoi膰 moje dwie krowy.