Marysia tak przeżywała swą noc poślubną, że przetrenowała ją dzień wcześniej z sąsiadem Wiśniakiem.
Sieradz. Dyskoteka miejska. Dziewczę zapoznaje się z chłopcem: - Dżesika. - Władysław. - Ile? - A jak sądzisz? - Dwadzieścia? - Eeeee... Więcej niż pięć nie dam rady...
- Żaden mężczyzna mi nie pasuje... - A wszystkich rozmiarów próbowałaś?