Karolina Czarnecka wykonuje swój kultowy hit „Hera, koka, hasz, LSD".
Taniec pary młodej z rodzicami przebiegał całkiem normalnie… do czasu. W pewnym momencie wszystko się zmieniło i muzyka zaskoczyła gości. Wszyscy nagle poczuli się „happy”.
Nie mam pojęcia jak nazywa się to po polsku,ale wygląda świetnie.