Maja Włoszczowska na konferencji prasowej po zdobyciu mistrzostwa świata. Obok niej pozostałe medalistki - Irina Kalentiewa i Willow Koerber. W tle prowadzący konferencję, który nabiedził się, by wymówić nazwisko naszej mistrzyni.
Czemu ona się tak wściekła? Nie dali jej orzeszka? Może jej zimno w dziupli? Nie wiadomo, bo potem rzuciła się nagrywającym do gardła i nie mogą już opowiedzieć.