psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Koci lans na dzielnicy

W pewnym lesie, drog膮...

W pewnym lesie, drog膮 idzie sobie Nied藕wied藕 - mieszkaniec lasu inteligencj膮 nie grzesz膮cy.
Spotyka niespodziewanie ma艂ego sprytnego zaj膮czka:
- cze艣膰 Misiu !
- cze艣膰 zaj膮czku !
- pozdrawia ci臋 Micha艂.
Mis zdziwiony; - Jaki Micha艂 ?
- ten co ci臋 w dup臋 popycha艂 ! - powiedzia艂 zaj膮c i uciek艂 w las. Mi艣 zdo艂owany wr贸ci艂 do domu.
Na drugi dzie艅 to samo.
- cze艣膰 Misiu !
- cze艣膰 zaj膮czku !
- pozdrawia ci臋 Micha艂.
Mis zdziwiony; - Jaki Micha艂 ?
- ten co ci臋 w dup臋 popycha艂 ! I znowu mi艣 zdo艂owany wraca do domu.
Sytuacja powt贸rzy艂a si臋 jeszcze kilka razy.
W ko艅cu zdenerwowany Misiek uda艂 si臋 do Sowy.
Sowa najm膮drzejsza w lesie wys艂ucha艂a Misia i udzieli艂a mu rady:
- Sprawa jest prosta, musisz si臋 zaj膮czkowi zrewan偶owa膰.
- Ale jak ?
- Kiedy go zn贸w zobaczysz zaczep go pierwszy i powiedz 偶e pozdrawia go Maja , on si臋 spyta jaka Maja
- a ty powiesz , ta co ci臋 ugryz艂a w jaja.
Szcz臋艣liwy wiec Misiu poszed艂 do lasu i ju偶 po chwili spotka艂 zaj膮czka
- Cze艣膰 Zaj膮czek ! Pozdrawia ci臋 Maja
- Maja? aaaa tak m贸wi艂 mi Micha艂.
- Jaki Micha艂 ?

RASOWA...

RASOWA

Moja cioteczka bardzo lubi, jak wszystko do siebie pasuje. Ponadto, posiada suk臋 - peki艅czyka. Piesek ma sw贸j szampon do k膮pieli. Niestety, opakowanie powy偶szego nie pasuje cioteczce do wystroju 艂azienki, dlatego przela艂a zawarto艣膰 do butelki po 偶elu do higieny intymnej.
Co jaki艣 czas suka jest k膮pana. Jednak tym razem cioteczka troch臋 jest zdziwiona, dlaczego szampon si臋 tak bardzo pieni. No, oczywi艣cie wymy艂a suk臋 w 偶elu do higieny intymnej.
Ubawiona, podzieli艂a si臋, telefonicznie, opowie艣ci膮 z m臋偶em. A oto, co odpowiedzia艂 wujek:
- 呕ono, przecie偶 to jest rasowy pies, a nie zwyk艂a ci**.

Biega zaj膮czek po lesie...

Biega zaj膮czek po lesie i krzyczy:
- Wyr****艂em lwice, wyr****艂em lwice.
Biegn膮c dalej spotyka na drodze nied藕wiedzia.
Nied藕wie膰 do niego:
- Ty Zaj膮czek si臋 zamknij, bo jak lew us艂yszy to cie zabije.
Zaj膮czek nie zwracaj膮c na to uwagi biega dalej i wykrzykuje. Przypadkiem us艂ysza艂 to lew i zacz膮艂 goni膰 zaj膮czka.
Gdy zobaczy艂 lwa zacz膮艂 ucieka膰 przez las miedzy drzewami w lewo, w prawo, slalomem. P臋dzi, drzewa omija. Nagle patrzy, dwa blisko rosn膮ce obok siebie drzewa. Wbieg艂 w te drzewa a lew za nim i zaklinowa艂 si臋.
Zaj膮czek obejrza艂 si臋 za siebie i zobaczy艂 偶e lew si臋 zaklinowa艂, zaszed艂 lwa od ty艂u, rozpi膮艂 rozporek i powiedzia艂:
- W to mi, k***a, nikt nie uwierzy!

Antek kupuje na targu konia....

Antek kupuje na targu konia.
- Ile pan chce za niego?
- Tysi膮c z艂otych.
- Przecie偶 on jest 艣lepy.
- Co?! Przejed藕 si臋 pan nim, to zobaczysz, czy jest 艣lepy.
Antek wsiada na konia i zaczyna galopowa膰. Ko艅 p臋dzi przed siebie na
o艣lep, prosto na mur z cegie艂 i po chwili wpada na niego, ko艅cz膮c w ten
spos贸b 偶ycie. Antek wy艂azi spod konia i m贸wi:
- M贸wi艂em, 偶e jest 艣lepy?
- Mo偶e i 艣lepy, ale jaki odwa偶ny.

O p贸艂nocy jaskiniowiec...

O p贸艂nocy jaskiniowiec wszed艂 do jaskini, zdj膮艂 sk贸r臋 i po艂o偶y艂 si臋 na legowisku ko艂o 艣pi膮cej 偶ony. Odwr贸ci艂 si臋 i na dobranoc poca艂owa艂 j膮 w policzek.
Nad ranem jaskiniowca budzi energiczne szturchanie w 艂okie膰. Odwraca si臋 i z trwog膮 stwierdza, 偶e le偶y obok tygrysa.
- S艂uchaj stary! - m贸wi tygrys - Jeste艣 o wiele sympatyczniejszy ni偶 twoja 偶ona, kt贸r膮 wczoraj zjad艂em. Gdyby艣 mnie w nocy nie poca艂owa艂 w policzek, z pewno艣ci膮 zjad艂bym i ciebie!

Rozmawiaj膮 trzy bociany....

Rozmawiaj膮 trzy bociany. Pierwszy m贸wi:
- Ja to ca艂y tydzie艅 lata艂em nad jednym domem!
- I co?
- Urodzi艂 si臋 ch艂opczyk.
- A ja - m贸wi drugi - to dwa tygodnie lata艂em nad jedn膮 cha艂up膮!
- I co?
- Urodzi艂a si臋 dziewczynka!
Na to trzeci:
- A ja to trzy tygodnie lata艂em nad plebani膮!
- I co? I co?
- Ale mieli pietra!