Moja narzeczona to dziwna się jakaś ostatnio zrobiła. Jedziemy samochodem przez samo centrum miasta, a ona mówi: - Skręć tutaj. Cóż, kocham ją. Zatrzymałem auto, wyjąłem bibułkę, zioło, skręciłem i zajaraliśmy.
Lisy zawsze bywają chytre... Tej małej lisicy też się udało ukraść show...
Jestem lisek, kogo liznę wykituje na wściekliznę