emu
psy
syn

Zaj膮c w Teleexpressie

- S艂ysza艂am, 偶e pani...

- S艂ysza艂am, 偶e pani ma艂偶onek z艂ama艂 sobie nog臋. Jak to si臋 sta艂o?
- Bardzo g艂upio. W艂a艣nie robi艂am zrazy, wi臋c m贸j m膮偶 poszed艂 do piwnicy po ziemniaki. Jak zwykle nie wzi膮艂 ze sob膮 latarki, po艣lizgn膮艂 si臋 na schodach i spad艂 w d贸艂.
- To straszne. I co pani zrobi艂a w takiej sytuacji?
- Makaron.

艢MIESZNE TEKSTY POLSKIEGO INTERNETU CZ臉艢膯 5

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Trzej przyjaciele otwieraj膮...

Trzej przyjaciele otwieraj膮 sklepy obok siebie.
Jeden z prawej strony wywiesi艂 szyld: "Tu naj艂adniej".
Drugi z nich wywiesi艂 szyld "Tu najtaniej".
A trzeci z nich, kt贸rego sklep znajdowa艂 si臋 w 艣rodku popatrzy艂 i wywiesi艂 szyld: "Tu wej艣cie".

Poniedzia艂ek, si贸dma...

Poniedzia艂ek, si贸dma rano. W tramwaju 艣cisk. Nagle w艣r贸d st艂oczonych ludzi kto艣 wo艂a:
- Czy jest tu lekarz?!
- Jestem! -krzyczy pasa偶er z daleka i przyciska si臋 przez t艂um. Gdy lekarz dochodzi do wo艂aj膮cego, ten pyta:
- Choroba gard艂a na 6 liter?

Powodowana nag艂膮 potrzeb膮...

Powodowana nag艂膮 potrzeb膮 fizjologiczn膮 zakonnica wchodzi do baru. W barze panuje standardowy zgie艂k, jednak co par臋 minut ga艣nie 艣wiat艂o i ca艂a sala zaczyna wiwatowa膰. Zakonnica podchodzi do baru i pyta, gdzie znajdzie toalet臋.
- Tu, po lewej, ale nie powinna siostra tam chodzi膰.
- Czemu nie? - pyta zaskoczona zakonnica.
- Bo w toalecie stoi pos膮g nagiego m臋偶czyzny, przykrytego jedynie listkiem figowym.
- Nie szkodzi - odpowiada zakonnica. - Nie b臋d臋 patrzy膰 w jego stron臋.
Zakonnica idzie do toalety. Kiedy wraca do baru, zastaje standardowy barowy ha艂as. Jednak kiedy go艣cie zauwa偶aj膮 jej wej艣cie, przerywaj膮 rozmowy i zaczynaj膮 bi膰 jej brawo. Zakonnica, zaskoczona, pyta barmana.
- Prosz臋 pana, o co im chodzi, bij膮 mi brawo, bo by艂am w toalecie?
- Nie, bij膮 brawo, bo zosta艂a siostra jedn膮 z nas - odpowiada barman.
- Nadal nie rozumiem - m贸wi wci膮偶 zaskoczona zakonnica.
- Widzi siostra, ilekro膰 kto艣 uniesie listek na pos膮gu, w barze ga艣nie 艣wiat艂o.

Siedzi facet w barze...

Siedzi facet w barze i w pewnej chwili wchodzi pi臋kna dziewczyna. Facet my艣li jak by tu do niej zagada膰.
D艂ugo my艣li, my艣li, pr贸buje wymy艣li膰 co艣 oryginalnego.
Nagle ona wstaje i wychodzi.
Facet za艂amany chce wybiec za ni膮, ale tak mu si臋 g艂upio zrobi艂o.
Boi si臋, 偶e ju偶 nigdy jej nie zobaczy...
A偶 w ko艅cu ona wraca.
Okaza艂o si臋, 偶e posz艂a do 艂azienki.
Facet dalej kombinuje, jak by tu zagada膰.
W ko艅cu uzna艂, 偶e podejdzie i powie to, co mu 艣lina na j臋zyk przyniesie, mo偶e si臋 uda.
Wstaje, otrzepuje si臋, pi臋knym krokiem podchodzi do dziewczyny, u艣miecha si臋, sk艂ania szarmancko i pyta:
- Sra*a艣?