Miał facet talent do rozśmieszania.
Męska pomyłka młodości: i czemu ja ją wtedy dmuchnąłem? Żeńska pomyłka młodości: i czemu ja mu wtedy nie dałam?
- Adwokat mi powiedział, że sprawa nie jest warta złamanego grosza. - A ile wziął za poradę? - Pięć tysięcy baksów.
Facet pyta sąsiada: -Przepraszam.Czy mogę Panu postawić drinka?Taki Pan przystojny. -Oh,jaki Pan sympatyczny.Jest Pan gejem? -Nie,a Pan? -Też nie. -Szkoda. -No,szkoda.
Wracaliśmy do domu po romantycznej kolacji. Wiedziałem, że moja dziewczyna robi się z każdą chwilą coraz bardziej wilgotna. Padało.
Ładną mamy zimę tej wiosny.
- Marcel, a może wezmę do buzi? - Lucyna, to Polska, a nie zgniły Zachód. Wkładaj termometr pod pachę!