#it
emu
psy
syn

ziomek - suka - suuuper

Dw├│ch bogatych dziadk├│w...

Dw├│ch bogatych dziadk├│w o┼╝eni┼éo si─Ö z m┼éodymi panienkami. Po jakim┼Ť czasie spotykaj─ů si─Ö i wymieniaj─ů wra┼╝eniami.
- Teraz widz─Ö, ┼╝e moja polecia┼éa tylko na kas─Ö. W og├│le si─Ö ze mn─ů nie chce kocha─ç, a jak wczoraj powiedzia┼éem jej ┼╝eby mi chocia┼╝ lask─Ö zrobi┼éa to mnie wy┼Ťmia┼éa.
- Moja te┼╝ si─Ö ze mn─ů wcale nie kocha. Na lask─Ö si─Ö wprawdzie zgodzi┼éa, ale upar┼éa si─Ö, ┼╝e musi by─ç z gum─ů.
- To i tak masz dobrze. Zazdroszcz─Ö ci stary...
- A niby czego?! Gdy się spytałem dlaczego tak się upiera przy tej gumie to powiedziała mi, że bez gumy będzie stukać i rysować parkiety...

- Kole┼╝anka z pracy prosi...

- Kole┼╝anka z pracy prosi ci─Ö o pomoc - wykonujesz za ni─ů robot─Ö. Siostra zachoruje - latasz do niej, opiekujesz si─Ö, chocia┼╝ ma m─Ö┼╝a. S─ůsiadce nosisz siatki, wyprowadzasz jej psa.
Ja jednego nie rozumiem; skoro nie potrafisz odm├│wi─ç, to dlaczego w wieku 25 lat wci─ů┼╝ jeste┼Ť dziewic─ů?

Bóg stworzył osła i powiedział...

Bóg stworzył osła i powiedział do niego:
- Ty jeste┼Ť os┼éem. B─Ödziesz nieprzerwanie od rana do wieczora pracowa┼é i na swoich plecach ci─Ö┼╝kie przedmioty nosi┼é. B─Ödziesz jad┼é traw─Ö i b─Ödziesz ma┼éo inteligentny. B─Ödziesz ┼╝y┼é 50 lat.
Na to osioł:
- 50 lat tak ┼╝y─ç jest za du┼╝o, daj mi nie wi─Öcej jak 30 lat.
I tak się stało.
Następnie Bóg stworzył psa i tak powiedział do niego:
- Ty jeste┼Ť psem. B─Ödziesz pilnowa┼é ludzkiego dobytku i ludzkim przyjacielem b─Ödziesz. B─Ödziesz jad┼é to, co ci cz┼éowiek zostawi, b─Ödziesz tak 25 lat ┼╝y┼é.
Pies na to:
- Bo┼╝e, tak ┼╝y─ç i to przez 25 lat jest za du┼╝o. Daj mi nie wi─Öcej jak 10 lat.
I tak się stało.
Następnie Bóg stworzył małpę i tak powiedział:
- Ty jeste┼Ť ma┼épa. B─Ödziesz z drzewa na drzewo skaka┼éa i si─Ö jak idiota zachowywa┼éa. Ty musisz by─ç zabawna i tak przez 20 lat ┼╝y─ç.
Małpa na to odpowiedziała:
- Bo┼╝e, przez 20 lat ┼╝y─ç jak ┼Ťwiatowy b┼éazen to o wiele za du┼╝o. Prosz─Ö daj mi nie wi─Öcej jak 10 lat.
I tak się stało.
Ostatecznie stworzył Bóg mężczyznę i przemówił do niego:
- Ty jeste┼Ť m─Ö┼╝czyzna, jedyna racjonalna istota ┼╝ywa, kt├│ra opanuje ziemie.
B─Ödziesz swoja inteligencj─Ö u┼╝ywa─ç do podporz─ůdkowania sobie innych stworze┼ä. B─Ödziesz panowa┼é na ziemi i 20 lat ┼╝y┼é.
Na to odpowiedział mężczyzna:
- Bo┼╝e, m─Ö┼╝czyzn─ů by─ç tylko przez 20 lat to za ma┼éo. Prosz─Ö daj mi 20 lat, kt├│re osio┼é odrzuci┼é, te 15 lat psa i te 10 lat ma┼épy.
I tak postarał się Bóg, żeby mężczyzna żył jako mężczyzna przez 20 lat, potem się ożenił i następne 20 lat żył jak osioł, który od rana do wieczora pracuje i ciężary dźwiga. Potem ma dzieci i przez 15 lat żyje jak pies, pilnuje domu i je to, co jemu rodzina pozostawi. A potem, na stare lata, żyje przez 10 lat jak małpa, zachowuje się jak idiota i zabawia wnuki.
I tak się stało...

Kiosk RUCH-u:...

Kiosk RUCH-u:

- Jest aviomarin?
- Nie ma
- To trzy plastikowe torby poprosz─Ö...

SMS:...

SMS:
- Czuj─Ö, ┼╝e nasz zwi─ůzek straci┼é to co┼Ť. Chyba powinni┼Ťmy si─Ö rozsta─ç.

- Nie spodziewa┼éam si─Ö tego. Ale jestem twoj─ů ┼╝on─ů, mamy wsp├│lne dzieci, mieszkamy razem. Nie mo┼╝esz ze mn─ů tak po prostu zerwa─ç. Porozmawiamy spokojnie jak wr├│cisz do domu.

- Przepraszam, kochanie. Pomyliłem numer, to nie do ciebie.

Przychodzi Danuta Wałęsa...

Przychodzi Danuta Wałęsa do ginekologa i lekarz mówi:
- Pani ci─ů┼╝a jest zagro┼╝ona.
Na co ta odpowiada:
- Spokojnie, m─ů┼╝ donosi.

kuzyn z miasta odwiedza...

kuzyn z miasta odwiedza bardzo zaniedbane gospodarstwo rolne J├│zka.
-nic na tej ziemi nie ro┼Ťnie?
-ano nic-wzdycha J├│zek.
-a jakby tak zasia─ç kukurydz─Ö?
-a...jakby zasiać,to by urosła

Starzec i chłopiec podróżowali...

Starzec i ch┼éopiec podr├│┼╝owali na targ razem ze swoim wo┼éem, kt├│rego mieli sprzeda─ç. Ch┼éopiec jecha┼é na grzbiecie wo┼éu, a starzec szed┼é obok. Kiedy mijali innych, kto┼Ť zauwa┼╝y┼é, ┼╝e to wstyd, ┼╝e ch┼éopiec jedzie podczas, gdy stary cz┼éowiek musi i┼Ť─ç. Ch┼éopiec i starzec zgodnie uznali, ┼╝e krytykuj─ůcy ma racj─Ö i zamienili si─Ö miejscami.
Jednak w nied┼éugim czasie spotkali inn─ů osob─Ö, kt├│ra zwr├│ci┼éa uwag─Ö starcowi, ┼╝e nie ┼éadnie jest zmusza─ç ch┼éopca do wysi┼éku. Ch┼éopiec i starzec przyznali tej osobie racj─Ö i postanowili i┼Ť─ç pieszo.
Po drodze spotkali cz┼éowieka, kt├│ry wy┼Ťmia┼é ich. Powiedzia┼é, ┼╝e gdyby sam mia┼é wo┼éu to na pewno nie szed┼é by piechot─ů. Ch┼éopiec i starzec zgodnie uznali, ┼╝e to g┼éupie i┼Ť─ç kiedy ma si─Ö wo┼éu. Wi─Öc razem wskoczyli na jego grzbiet.
Jednak zaraz zjawi┼é si─Ö kto┼Ť, kto im powiedzia┼é, ┼╝e m─Öcz─ů biedne zwierz─Ö jad─ůc w dw├│jk─Ö na grzbiecie. Ch┼éopiec i starzec zawstydzili si─Ö swoich czyn├│w i postanowili dalej nie┼Ť─ç wo┼éu. I nie┼Ťli go tak, a┼╝ natrafili na mostek. A na mostku oboje stracili r├│wnowag─Ö i w├│┼é wpad┼é do wody.

Jaki z tego morał?
Je┼Ťli starasz si─Ö zadowoli─ç wszystkich to mo┼╝esz r├│wnie dobrze poca┼éowa─ç swoj─ů d*p─Ö wo┼éow─ů na po┼╝egnanie!