Australijski dziennikarz będzie miał teraz przechlapane w pracy.
Oczywiście Adam Słodowy potrafił zrobić ciekawsze i bardziej pożyteczne rzeczy, ale pewnie pochwaliłby tego "majsterkowicza" za pomysł i wykonanie.
Wystarczy kawałek drutu, bateria i kilka silnych magnesów. Świetna zabawa na długie zimowe wieczory.