Postawny kot "ukradł" ulubioną zabawkę swojemu lokatorowi - tchórzliwemu terierowi. Zwierzak postanowił ją odzyskać, jednak z nieudolnym skutkiem.
Jego sposoby przejęcia maskotki są tak samo zabawne jak nieskuteczne. Właściciel zwierząt uwiecznił zajście kamerą i wrzucił filmik do sieci.
Wow. Ten kot zdecydowanie nie wie, co to strach. Stanąć oko w oko z posilającym się aligatorem, przystąpić do szybkiego ataku i wyjść z całej afery bez szwanku? Jeśli koty naprawdę mają dziewięć żyć, to tutaj jedno zostało chyba wzięte w zastaw.