Wychodzenie na spacer z kotem to wstyd, co innego z ładnym psem albo na przykład z takim fajnym miśkiem.
Wystarczyło, że tylko ruszył ręką, aby na pozór spokojna dziewczyna doznała trwałego urazu psychicznego.
W tej Francji to wszystko na odwrót. Prowadzący "Jednego z dziesięciu" Tadeusz Sznuk, w przeciwieństwie do nas, zdołał zachować kamienną twarz.
A pasażer wiedział że nie ma automatycznego pilota...
Albo gadaj ze mną, albo już nie żyjesz...