psy
hit
fut
lek
emu
syn
#it

To niewiarygodne, na ile sposobów można kogoś wkurzyć. A ci ludzie są po prostu najgorsi...

Męska pomyłka młodości:...

Męska pomyłka młodości: i czemu ja ją wtedy dmuchnąłem?
Żeńska pomyłka młodości: i czemu ja mu wtedy nie dałam?

14-letnia Katia wróciła...

14-letnia Katia wróciła do domu i zobaczyła matkę w swoim szkolnym mundurku. Zrozumiała, że tej nocy będzie spać u babci.

Stół. Za stołem kilku...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Coś taki smutny? - pyta...

Coś taki smutny? - pyta jeden znajomy drugiego.
- Żona ode mnie odeszła, niedługo rozwód. Życie mi się zawaliło i nie wiem co dalej robić.
- Ty co, żartujesz ? Jak to nie wiesz, co robić... Wygrałeś walkę, więc szukaj nowego przeciwnika.

To jest łańcuszek nieszczęścia...

To jest łańcuszek nieszczęścia! Teraz będziesz mieć pecha! Ha, ha, ha!!!
Prześlij ten list 20 osobom, to one też będą miały pecha. Jeśli nie roześlesz, to będą miały szczęście, a ty będziesz zazdrościć!
Jeden facet dostał ten list i wysłał do 20 znajomych i wszyscy zachorowali. On też zachorował, ale nie było mu smutno chorować w samotności. A inny nikomu nie wysłał, miał pecha i spadł ze schodów! I wszyscy się śmiali!
Kiedy będziesz wysyłać ten list do znajomych - nic nie poprawiaj i nie zmieniaj! To bardzo ważne!
I nie wysyłaj tego listu do nadawcy - ja już mam pecha i więcej mi nie trzeba..

Nie mogę mieć dzieci!...

Nie mogę mieć dzieci!
- Co się stało?
- Spacerowałem w lesie i trafiłem na stalowy potrzask.
- Ale taki potrzask to może co najwyżej nogę skaleczyć?
- Tak, ale ja się przed nim potknąłem...

Mężczyzna przychodzi...

Mężczyzna przychodzi do lekarza na analizę spermy. Lekarz daje mu specjalny pojemnik i mówi:
- Jutro proszę przynieść spermę w tym pojemniczku.
Mężczyzna przychodzi następnego dnia, ale z pustym pojemnikiem. Lekarz z niedowierzaniem pyta, co się stało. W odpowiedzi usłyszał:
- Doktorze, bardzo się starałem - najpierw jedną ręką, potem drugą, potem dwiema rękami, potem zawołałem żonę - ona próbowała jedną ręką, potem dwiema rękami, ustami, zębami... W końcu zawołałem sąsiadkę - ona próbowała jedną ręką, potem dwiema rękami, ustami, zębami...
- Zawołaliście nawet sąsiadkę? - pyta zdziwiony lekarz.
- Tak, zaprosiliśmy ją, ale nawet ona nie dała rady otworzyć pojemnika.