#it
emu
psy
syn

Perełki poprawnej polszczyzny prosto z ulicy

Dworzec kolejowy, do...

Dworzec kolejowy, do informacji podchodzi podr├│┼╝ny i pyta:
- O kt├│rej odje┼╝d┼╝a poci─ůg do Warszawy?
- Nie wiem
- Ale jak to, pani jest informacja, pani powinna mnie poinformowa─ç.
- Wi─Öc pana informuj─Ö, ┼╝e nie wiem.

Wcze┼Ťnie rano Kowalski...

Wcze┼Ťnie rano Kowalski jedzie na wa┼╝na konferencje do stolicy. Okazuje si─Ö, ze wszystkie miejsca w wagonie s─ů zaj─Öte i nie ma gdzie usi─ů┼Ť─ç. Ucieka si─Ö wiec do sztuczki:
- Pomóżcie szukać! - wola - Z torby uciekł mi jadowity waz!
Wszyscy pasa┼╝erowie w mgnieniu oka opu┼Ťcili wagon. Kowalski rozpar┼é si─Ö wygodnie i zasn─ů┼é. Przebudzi┼é si─Ö, gdy s┼éonce za┼Ťwieci┼éo mu w oczy. Skoczy┼é do okna i stwierdzi┼é, ze wagon nadal stoi na stacji pocz─ůtkowej
- Co si─Ö dzieje?! - krzyczy do przechodz─ůcego kolejarza - Dlaczego nie jedziemy?
- Jaki┼Ť dure┼ä wypu┼Ťci┼é w─Ö┼╝a i od┼é─ůczyli┼Ťmy wagon!

Inne

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Panie doktorze! Prosz─Ö...

- Panie doktorze! Prosz─Ö o pomoc. M├│j penis jest jak rozszala┼éy cwa┼éuj─ůcy ko┼ä!
- To znaczy?
- No ja mu krzyczę "STÓJ!", a on nie staje.

Spotkali si─Ö dwoje fan├│w...

Spotkali się dwoje fanów piłki nożnej:
- Ile b─Ödzie bramek?
- Dwie, bramki zawsze s─ů dwie.

Inne

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Szkot m├│wi do syna: ...

Szkot m├│wi do syna:
- Gdy b─Ödziesz grzeczny to p├│jdziemy do cukierni, ┼╝eby┼Ť sobie popatrzy┼é na lody!

Pewna firma dała ogłoszenie...

Pewna firma dała ogłoszenie do gazety:
"Zatrudnimy pracownika od zaraz. Musi dobrze pos┼éugiwa─ç si─Ö komputerem, kserokopiark─ů i zna─ç przynajmniej dwa j─Özyki. WSZYSTKIM DAJEMY R├ôWNE SZANSE!"
No i jako pierwszy na rozmow─Ö wszed┼é pies z gazet─ů w pysku. Podszed┼é do kolesia przeprowadzaj─ůcego wywiad, pomerda┼é ogonem i wyplu┼é na biurko ow─ů gazet─Ö z zaznaczonym og┼éoszeniem. Kole┼Ť w pierwszej chwili zd─Öbia┼é, ale potem powiedzia┼é:
- Bardzo ch─Ötnie by┼Ťmy Pana... to znaczy Ciebie zatrudnili, ale od kandydat├│w wymagamy obs┼éugi komputera...
Na to pies wskoczy┼é na fotel, chwyci┼é w pysk myszk─Ö i napisa┼é ┼éapkami bezb┼é─Ödnie kilka wers├│w z „Pana Tadeusza” w wordzie. Po czym zadowolony zeskoczy┼é na pod┼éog─Ö, zaszczeka┼é i znowu zamerda┼é ogonem. Na to kole┼Ť troch─Ö zblad┼é, ale dalej m├│wi:
- No tak... rozumiem... Ale wymagamy także obsługi kserokopiarki...
Pies g┼éow─ů podsun─ů┼é sobie krzese┼éko do kserokopiarki, wskoczy┼é na nie i perfekcyjnie skopiowa┼é kilka dokument├│w mrucz─ůc co┼Ť sobie weso┼éo. A gdy sko┼äczy┼é zaszczeka┼é i zeskoczy┼é na pod┼éog─Ö. Tym razem kole┼Ť troch─Ö si─Ö rozja┼Ťni┼é na twarzy i powiedzia┼é:
- No dobrze. Ale my wymagamy tak┼╝e znajomo┼Ťci co najmniej dw├│ch j─Özyk├│w.
Pies przekrzywi┼é g┼éow─Ö, spojrza┼é na faceta i z jakby lekkim u┼Ťmieszkiem na twarzy powiedzia┼é:
-MIIIAAAAUUUUUU!