Taniec gazeli

Spos贸b na pi臋kne futro...

Spos贸b na pi臋kne futro

呕ona pokazuje m臋偶owi magazyn mody z najnowszymi modelami zimowymi i m贸wi:

- Chcia艂abym mie膰 takie futro...

Na co m膮偶 spoza gazety:

- To jedz whiskas.

Spotka艂 si臋 zaj膮c z nied藕wiedz...

Spotka艂 si臋 zaj膮c z nied藕wiedziem. Nied藕wied藕:
- Te, zaj膮c, chcesz zobaczy膰 helikopter?
- No pewnie!
- To zamknij oczy!
Zaj膮c zamkn膮艂 oczy, nied藕wied藕 zakr臋ci艂 mu uszy, pu艣ci艂 je, a zaj膮c FRRRRRRRR - polecia艂, po czym z hukiem spad艂 w krzaki. Nied藕wied藕 tylko zar偶a艂 g艂o艣no i poszed艂 dalej.
Kilka dni p贸藕niej spotykaj膮 si臋 zn贸w. Zaj膮c m贸wi:
- Te, nied藕wied藕, chcesz zobaczy膰 helikopter?
Na co nied藕wied藕, macaj膮c swoje ma艂e uszy:
- No, chc臋...
- To zamknij oczy!
Nied藕wied藕 zamkn膮艂 oczy, a zaj膮c jak go nie zdzieli ogromnym kijem przez 艂eb. Nied藕wied藕 pad艂, a zaj膮c uciekaj膮c krzyczy:
- No i jakiego ch*ja tak blisko 艂opat stajesz!?

Idzie nied藕wied藕 lasem,...

Idzie nied藕wied藕 lasem, patrzy a tu je偶 co艣 konsumuje.
- Co jesz? - pyta
- Co nied藕wied藕?
Ten si臋 nie poddaje:
- Co jesz je偶yku? - pyta ponownie
- Co nied藕wied藕 misiu?

Z samego rana zaj膮czek...

Z samego rana zaj膮czek przychodzi do sklepu, ale kolejka taka 偶e z 50 os贸b za drzwiami stoi. Niewiele my艣l膮c zaczyna si臋 przeciska膰, rozpycha si臋 艂okciami, jest ju偶 prawie przy drzwiach gdy nagle nied藕wied藕 艂apie go za uszy:
-Spadaj zaj膮c na koniec kolejki! - po czym rzuca nim 20 metr贸w dalej. Zaj膮czek podnosi si臋 z ziemi, otrzepuje z kurzu po czym zn贸w zaczyna mozolnie pcha膰 si臋 w g贸r臋 kolejki. Gdy jest ju偶 prawie przy drzwiach zn贸w 艂apie go nied藕wied藕 i znowu wykopuje na koniec. Zaj膮czek powtarza jeszcze manewr kilkakrotnie - zawsze z tym samym skutkiem, w ko艅cu siada zrezygnowany na kraw臋偶niku:
-Mam to w dupie! Dzisiaj sklepu nie otwieram...

Syn wraca ze szko艂y i...

Syn wraca ze szko艂y i zadaje ojcu pytanie zwi膮zane z zadaniem domowym:
- Tato, co to takiego "alternatywa"?
- Hmmm... dok艂adnej definicji nie pami臋tam, ale podam ci przyk艂ad: wyobra藕 sobie, 偶e masz jedn膮 kur臋 i jakiego艣 koguta (mo偶e by膰 od s膮siada) i ta kura znosi ci jajko. Mo偶esz je zje艣膰 na par臋 sposob贸w albo pozwoli膰, by wyklu艂a si臋 z niego jeszcze jedna kurka... Ona r贸wnie偶 b臋dzie znosi膰 jajka, kt贸re mo偶esz zje艣膰 lub oczywi艣cie pozostawi膰 do wyl臋gu. I tak dalej i tak dalej... Masz ju偶 synku ogromn膮 ferm臋, 20 tysi臋cy kur, kt贸re znosz膮 jaja, a Ty je sprzedajesz do sieci hipermarket贸w, masz zabezpieczenie, wi臋c bierzesz kredyty, unowocze艣niasz ferm臋, budujesz pi臋kny dom, kupujesz Merca, inwestujesz i wszystko si臋 kr臋ci. Kury nios膮 jajka, ty zarabiasz, sp艂acasz kredyty i tak dalej... A偶 tu pewnego dnia, po ulewnych deszczach pobliska rzeczka wylewa. W gospodarstwie masz p贸艂 metra wody, wszystkie kury si臋 topi膮, samoch贸d nie do u偶ytku, a tu trzeba p艂aci膰 kredyty... I jak to m贸wi膮 synku - jeste艣 udupiony...
- No dobra ojciec, a gdzie tu alternatywa?
- Kaczki synu, kaczki...

Pewien pan mia艂 dwa psy....

Pewien pan mia艂 dwa psy. Jeden mia艂 na imi臋 spadaj drugi kultura. Pewnego dnia Spadaj zachorowa艂 i poszli do weterynarza. Weterynarz zapyta艂 si臋 jak si臋 wabi pies. Na to w艂a艣ciciel odpowiedzia艂
-spadaj
- Gdzie pa艅ska kultura?- zapyta艂 weterynarz z oburzeniem
-stoi za drzwiami

Rozbi艂 si臋 samolot na...

Rozbi艂 si臋 samolot na bezludnej wyspie i prze偶y艂 tylko 1 m臋偶czyzna, owca i pies.
Gdy m臋偶czyzna chcia艂 si臋 zabawi膰 z owc膮, pies strasznie warcza艂.
I pewnego dnia zobaczy艂 tratw臋 a na niej pi臋kn膮 kobiet臋.
Uratowa艂 j膮.
Powiedzia艂a:
- Spe艂ni臋 ka偶de Twoje 偶yczenie.
- To potrzymaj mi psa.

Jedzie sobie facet drog膮,...

Jedzie sobie facet drog膮, patrzy a na 艂膮ce taka ogromna dziura!
Wysiad艂 z samochodu, podszed艂 popatrzy艂 z bliska - ale wielka!
Znalaz艂 jakiego艣 kamienia i wrzuci艂 do 艣rodka 偶eby sprawdzic czy g艂臋boko.Cisza.

Poszuka艂, znalaz艂 wi臋kszy g艂az. Wrzuci艂.Cisza.

Zatrzyma艂 jakiego艣 kolesia na drodze, poszukali, znale藕li du偶y g艂az. wrzucili.Cisza.

poszukali dalej, znale藕li jak膮艣 szyn臋. wrzucili.Cisza.

przysiedli obok dziury i my艣l膮.Nagle patrz膮, biegnie koza i jako艣 dziwnie podskakuje i wskakuje do dziury.

Nagle przybiega pasterz i m贸wi do nich:
-Gdzie moja koza!?
-Jaka koza?
-Taka zwyk艂a biega艂a sobie tutaj! Gdzie ona jest!?
-Wskoczy艂a do dziury.
-Jak k***a wskoczy艂a!?
-No, wzi臋艂a i skoczy艂a.
-Jak ona mog艂a skoczyc do dziury,skoro by艂a przywi膮zana do szyny!?

Dowcip dnia...

Dowcip dnia
AAA
Przychodzi zaj膮czek do lisicy.
- Lisico chcesz zarobi膰 100$?
- Chc臋.
- To daj mi ca艂usa.
Lisica my艣li "lisa nie ma w domu, a 100$ piechot膮 nie chodzi". Da艂a wi臋c zaj膮cowi ca艂usa. A zaj膮c:
- Chcesz zarobi膰 jeszcze 100$?
- Chc臋.
- To si臋 rozbierz.
Lisica si臋 rozebra艂a. A zaj膮c:
- A jeszcze 100$ to chcesz?
- Chc臋.
- No to cho膰 wykr臋cimy numerek!
No i wykr臋cili taki numer, 偶e a偶 zaj膮c si臋 spoci艂. Gdy sko艅czyli zaj膮c si臋 ubra艂 i poszed艂 do domu. Po jakim艣 czasie do domu lisicy wpada jej m膮偶 i pyta:
- By艂 zaj膮c?
- No by by by by艂 - m贸wi lisica przera偶ona.
- A odda艂 300$??

Przychodzi 偶贸艂w do restauracji...

Przychodzi 偶贸艂w do restauracji i m贸wi: poprosz臋 szklank臋 wody. Kelner mu poda艂. 呕贸艂w wychodzi wraca i m贸wi: prosz臋 szklank臋 wody. Kelner nieco zirytowany poda艂 mu wod臋, po chwili 偶贸艂w zn贸w prosi szklank臋 wody. Kelner si臋 pyta na co panu tyle wody? A 偶贸艂w na to: my tu gadu gadu a mi sie tam cha艂upa pali.

Przychodzi zaj膮c do sklepu...

Przychodzi zaj膮c do sklepu z artyku艂ami 偶elaznymi.
- Dzie艅 dobry, czy s膮 rogaliki?
- Nie ma, tu jest sklep 偶elazny.
Na drugi dzie艅 zaj膮c jest zn贸w w sklepie.
- Czy s膮 rogaliki?
- M贸wi艂em ju偶, tu jest sklep 偶elazny.
Na trzeci dzie艅.
- Czy wreszcie przywie藕li te rogaliki?
- S艂uchaj zaj膮c, je偶eli jeszcze raz przyjdziesz tu i spytasz o rogaliki, to ci uszy do lady gwo藕dziami poprzybijam!
Na czwarty dzie艅 przychodzi zaj膮c i pyta si臋:
- Dzie艅 dobry, czy s膮 gwo藕dzie?
- Nie ma.
- A rogaliki?