Wchodzi facet do gabinetu lekarskiego z rybką i mówi: - Kicha. - Jaka kicha? - pyta lekarz - Rybka kicha - odpowiada facet. - Ale ja nie zajmuję się zwierzętami. Na to facet: - Jak to nie? Kolega mówił, że mu pan raka wyleczył!
Dobrze to nie wyglądało... Dzieciak mał szczęście że trafił na hardego kota...
Przychodzi pingwin do fotografa: fotograf: kolorowe czy czarno-białe zdjęcie? pingwin: chcesz w ryj?
Kogut goni kurę po podwórku. Zrobili już 10 okrążeń. A kura do siebie gada: - A pobiegnę jeszcze jedno okrążenie żeby nie pomyślał ze jestem łatwa
Ten kot to prawdziwy myśliwy, który skrada się niepostrzeżenie.
Oddaj wyrko kociosynie!!!
Wy sobie harujcie na karmę dla mnie, a ja się w tym czasie powygrzewam.
P.S Jak mi się spodoba, to nie nasikam Ci do butów (tym razem)."