Przez rok koledzy robili sobie żarty z nowego strażaka w remizie. A nagrywał to wszystko oczywiście najlepszy przyjaciel.
Wypadł z uśmiechem na ustach...
Jak to zawsze w Polsce - urzędasy i politycy piętnują obywateli, a sami robią co im się podoba.
Scena jak z gry "Grand Theft Auto". Uliczna bójka lodziarzy