Żyd na bazarze: - Poproszę kilogram tej ryby. - Ale to przecież jest szynka? - Nie obchodzi mnie, jak ta ryba się nazywa. Proszę zważyć.
- Kochanie, czy zdajesz sobie sprawę, że w pewnym sensie mój ginekolog zna mnie lepiej, niż ty? - Co ja mogę, ja jestem userem, a on adminem.
W Środku nocy wbiega całkiem palący się facet do mieszkania pewnego małżeństwa i głośno krzyczy. Wbiegł do sypialni i zbudził męża. Mąż na to: - Proszę pana łazienka po lewej.