Moskwa, u szewca: - Przyszedłem odebrać buty z naprawy. - Płaci pan 20 rubli. - Tak mało? Na kwicie jest napisane, że mam do zapłaty 40 rubli. - Jeden but zgubiliśmy.
- Mamo, mamo! - Co synku? - W moim łóżku jest potwór! - Co żeś sobie z dyskoteki przyprowadził, to masz...
Rozmowa dwóch myśliwych: - Jak rozpoznałeś, że to był lew–ludojad? - Miał taki wzrok jak moja żona.
Wyszedł z siebie. ...nie wrócił.
Pyta dżdżownica dżdżownicy, a gdzie twój stary? A chłopaki wyciągnęli go na ryby.
Szczyt wojskowej głupoty? Włożyć hełm na lewą stronę.