Mąż wraca z delegacji. Wpada do domu, zagląda pod łóżko, do szafy, na balkon – nic! Nie ma nikogo! Podchodzi do żony, głaszcze ją czule po włosach i mówi: - Starzejesz się kochanie…
Czym się różni mąż od dyrektora? - Tym, że dyrektor wie, że ma zastępcę, a mąż nie.