Przybiega zmartwiony Jasiu do domu i krzyczy: - Mamo, mamo tato zemdlał na ulicy! - Jasiu nie zawracaj głowy pierdołami, zamawiam masaż do domu. A tak w ogóle powiedz ojcu, żeby mi dał 200 zł na potrzeby.
Pijany Jasiu krąży po placu kościelnym i spotyka księdza. Ksiądz mówi: - Ej Jasiu kiedy Ty się ożenisz? A Jasio: - A zaraz po Tobie.
Mama do Jasia: - Co lubisz najbardziej w szkole? - Dzwonek, mamo.