Brunetka mówi do blondynki: -Ten kryzys jest straszny. Ostatnio znowu podrożała benzyna. -Nic nie szkodzi, ja i tak zawsze tankuję za 50 zł.
Sędzia pyta blondynki podczas rozprawy: - Nadal twierdzi pani, że nie zabiła męża tylko, że popełnił samobójstwo? - Tak - odpowiada blondynka. - A może pani mi wyjaśnić, jak mąż mógł sam strzelić do siebie z łuku?