Wchodzi blondynka do sklepu muzycznego i mówi do sprzedawcy; - Poproszę ten akordeon i tamtą trąbkę. Sprzedawca; -Droga pani od biedy gaśnicę jeszcze mogłbym sprzedać ale kaloryfera pani nie odkręcę.
Blondynka jedzie windą. W pewnym momencie dosiada się do niej mężczyzna i się pyta: - Na drugie..? - Magda.