Nauczyciel geografii do Jasia: -Pokaż nam,gdzie leży Londyn.Dobrze,a gdzie leży Kuba? -W domu,jest chory,ma grypę.
Pani pyta Jasia: -ile to jest 1000 metrów -widzi pani to drzewo -tak -to w h^j daleko zanim
Jasiu całuje się z Małgosią i w pewnej chwili mówi: -Chyba połknąłem twoją gumę do żucia. Małgosia na to: -Nie, to nie guma, mam katar.
Podczas obiadu: - Mamo, mamo, jestem tak silny jak tata. Też złamałem widelec! - Cholera jasna… Następny debil rośnie…