Byłem odcięty od netu przez kilka ostatnich godzin. Nareszcie skończyłem studia, ożeniłem się, straciłem trochę na wadze, przeczytałem 15 książek i wziąłem prysznic.
Dzięki Bogu za zainstalowaną w ludzkim mózgu autokorektę. Wielokrotnie zdarza mi się, że moje usta mówią: "Hej, jak się masz?", kiedy mój mózg krzyczy: "Raaany, ale masz zajebiaszcze cycuchy!"
Kiedy gospodarz mówi do mnie ''Czuj się, jak u siebie w domu'', to wtedy rozbieram się do gaci, biorę sobie jedzenie, włączam muzykę, idę do kompa i odpalam Facebooka.