- Synu, idziesz do liceum, chyba najwyższy czas się ogolić. - Tato, ale ja jeszcze nie mam zarostu. - Ale jesteś rudy idioto.
- Ty jako kto pracujesz? - Jako kreatywny w agencji reklamowej. - Rozumiem... Znaczy, jesteś świrem, narkomanem i alkoholikiem. - Tylko nie alkoholikiem!
- Co pan sobie myśli? Że co? Ja taka uliczna dziwka jestem, czy co? Chodźmy do bramy!
- Elwira, czemu płaczesz? - Straszną książkę czytam... - Jaki tytuł? - "Optyka kwantowa".