Dziecko do świętego Mikołaja: - Przyślij mi na święta braciszka. Święty Mikołaj do dziecka: - To przyślij mi przed świętami swoją mamusię.
Lipcowy dzień. Pogrzeb teściowej. Zięć klęka przed trumną i przykłada do swojej twarzy rękę zmarłej. Żona pyta się go: - Pogodziłeś się wreszcie z mamą? - Nie, ale mama taka zimna, a dzisiaj jest tak gorąco.
-Kochanie. Jestem w ciąży! Chłopczyk! Może masz już pomysł jakie mu damy imię? -Tomasz. -Tomasz? Dlaczego Tomasz? -Nie chciałaś w dupę to masz...