#it
emu
psy
syn

Demotywatory / Memy, Zwierz─Öta

Lew z rana postanowił...

Lew z rana postanowi┼é si─Ö dowarto┼Ťciowa─ç. Z┼éapa┼é wi─Öc Zaj─ůca i pyta:
- Kto jest kr├│lem d┼╝ungli?
- Ty,Ty kr├│lu - m├│wi wystrachany zaj─ůc. Lew pu┼Ťci┼é go i z┼éapa┼é zebr─Ö
- Kto jest kr├│lem zwierz─ůt?
- Ty Lwie. Ty jeste┼Ť kr├│lem.
- Ok. - Lew pu┼Ťci┼é zebr─Ö. Lew dorwa┼é nied┼║wiedzia. Powali┼é go i pyta:
- M├│w kto jest kr├│lem zwierz─ůt. Mi┼Ť by┼é nie w sosie wi─Öc m├│wi:
- No dobra, ty jeste┼Ť kr├│lem zwierz─ůt. Lew dumny jak paw podchodzi do s┼éonia i pyta:
- Ty s┼éo┼ä, kto jest kr├│lem zwierz─ůt? S┼éo┼ä spojrza┼é i nagle z┼éapa┼é lwa tr─ůb─ů i rzuci┼é nim o ska┼éy. Wybi┼é mu z─Öby i pogruchota┼é ko┼Ťci. Lew otrz─ůsn─ů┼é si─Ö i m├│wi:
- Kufa, son jak nie wies to sie nie denerfuj.

My┼Ťliwy opowiada o swoich...

My┼Ťliwy opowiada o swoich wra┼╝eniach z pobytu w Afryce:
- Tam najniebezpieczniejszym zwierz─Öciem jest jaguar. Kiedy ofiara przed nim ucieka, on j─ů zawsze dogoni, kiedy si─Ö wspina na drzewo, on zawsze b─Ödzie szybszy, kiedy dopadnie do rzeki, on zawsze pop┼éynie z ni─ů.
- A je┼Ťli ofiara si─Ö schowa? - pyta jeden ze s┼éuchaczy.
- Jaguar tak┼╝e si─Ö schowa!

I ONE CHYBA TO WIEDZ─ä ┼╗E JAD─ä DO PSIEGO PARKU...

Podekscytowane buldogi francuskie... Ju┼╝ nie mog─ů si─Ö doczeka─ç wycieczki do parku dla ps├│w.

W wypadku samochodowym...

W wypadku samochodowym bierze udzia┼é ┼Ťwinia i krowa. Kto jest winny?
WieprzoWina

Wiosna. Mały niedźwiadek...

Wiosna. Ma┼éy nied┼║wiadek wytacza si─Ö z jaskini. Jest wychudzony, ledwie stoi na ┼éapkach, oczka ma podkr─ů┼╝one... Zaniepokojona mama-nied┼║wiedzica pyta:
- Synku, co si─Ö sta┼éo? Czy na pewno na ca┼é─ů zim─Ö podda┼ée┼Ť si─Ö hibernacji, jak prosi┼éam?
- Hibernacji? My┼Ťla┼éem, ┼╝e powiedzia┼éa┼Ť masturbacji...

Siedzi krowa z cielakiem...

Siedzi krowa z cielakiem na drutach wysokiego napi─Öcia.
Nagle s┼éysz─ů: szur, szur .
Patrz─ů, a po drutach p─Ödz─ů heble.
Szef hebli si─Ö pyta:
- Excuse me, kt├│r─Ödy do Maroko?
- Prosto, na rozgałęzieniu w prawo.
Heble ziuuuu, zniknęły.
Za chwil─Ö zjawia si─Ö nast─Öpna partia hebli, znowu pytanie o Maroko.
Krowa ze stoickim spokojem:
- Prosto, na rozgałęzieniu w lewo.
Heble, ziuuuu... nie ma.
Na to odzywa si─Ö zdziwione ciele:
- Ale┼╝ mamo! Przedtem powiedzia┼éa┼Ť w prawo a teraz w lewo, jak tak mo┼╝na?
- A po choler─Ö tyle hebli w Maroku?

W lesie nadszedł czas...

W lesie nadszed┼é czas wezwa┼ä na wojskow─ů komisj─Ö lekarsk─ů. Trzech przyjaci├│┼é - Lisek, Zaj─ůczek i Misio r├│wnie┼╝ dostali. Spotykaj─ů si─Ö wieczorkiem przy piwku i zgodnie stwierdzaj─ů, ┼╝e nie bardzo u┼Ťmiecha im si─Ö s┼éu┼╝ba ojczy┼║nie.
Zaj─ůczek mia┼é si─Ö stawi─ç nast─Öpnego dnia, Lisek pojutrze, a Misio dzie┼ä po Lisku. Zaj─ůczek zacz─ů┼é panikowa─ç:
- Musz─Ö mie─ç kategori─Ö E! Ale jak to zrobi─ç, jestem przecie┼╝ zdr├│w jak ryba?
Lisek przygl─ůda si─Ö Zaj─ůczkowi i m├│wi:
- Te, Zaj─ůczek, ale ty masz wieeelkie uszy! Mo┼╝e dadz─ů ci E, je┼Ťli je obetniemy?
- Ale... Moje ukochane uszy??? Nigdy!
- Zaj─ůczek, ty si─Ö zdecyduj - albo odcinamy, albo rok w syfie.
Zaj─ůczek po kilku minutach zdecydowa┼é si─Ö. Waln─ů┼é setk─Ö na odwag─Ö i m├│wi:
- Tnij!
Nast─Öpnego dnia koledzy spotykaj─ů si─Ö w barze, a zaj─ůc drze jap─Ö ju┼╝ z daleka:
- DOSTAŁEM "E" ZA BRAK USZU CHŁOPAKI!!!
Lisek:
- No tak, ale ja mam komisj─Ö jutro. Co robimy?
Zaj─ůc przygl─ůda si─Ö lisowi...
- Uszy to ty masz małe... Ale za to, jaka KITA! Obetniemy ci ogon i "E" murowane!
Tak te┼╝ zrobili. Nast─Öpnego dnia w tym samym barze Lisek pokazuje ksi─ů┼╝eczk─Ö z wpisem: 'Kategoria "E", pow├│d: brak kity.'.
Misio m├│wi:
- A co ze mn─ů?
- Hmmmm.... Misio... uszy to ty masz malutkie... ogon tez niedu┼╝y... ci─Ö┼╝ka sprawa... hmmm.... ale zaraz, zaraz... Misiu! Jakie ty masz WIELKIE JAJA!!!
- Cooo??? Jaja mi chcecie obci─ů─ç??? Nie ma mowy!
- Albo tniemy, albo rok w syfie!
Mi┼Ť ca┼é─ů godzin─Ö si─Ö zastanawia┼é, w ko┼äcu si─Ö zdecydowa┼é. Lisek z Zaj─ůczkiem amputowali mu j─ůdra, a Misio ze spuszczon─ů g┼éow─ů poszed┼é smutny do domu...
Nast─Öpnego dnia lis i zaj─ůc siedz─ů w barze i czekaj─ů na misia. Ten jednak co┼Ť si─Ö nie chce pojawi─ç, cho─ç ju┼╝ 3 godziny min─Ö┼éy od zako┼äczenia komisji. Min─Ö┼éy kolejne 3 godziny - misia nie ma, bar zamykaj─ů. Zaj─ůc i lis wyruszyli wi─Öc na poszukiwanie kolegi. Id─ů, wo┼éaj─ů - Misio, Misio!... nikt nie odpowiada.... nagle patrz─ů, a tu na przydro┼╝nym drzewie martwy mi┼Ť wisi na pasku! Pope┼éni┼é samob├│jstwo... Koledzy w szoku! - Pewnie tych jaj by┼éo mu tak bardzo szkoda - m├│wi Zaj─ůczek. Podchodz─ů bli┼╝ej, a tu obok drzewa le┼╝y ksi─ů┼╝eczka wojskowa misia. Lisek ja podni├│s┼é i czyta: 'Kategoria "E". Pow├│d: P┼éaskostopie.'...