psy
hit
fut
lek
emu
syn
#it

Inne

- Nie odzywam się do ciebie!...

- Nie odzywam się do ciebie!
- Czemu?
- Jeszcze się nie zdecydowałam.

Nieoceniona jest rola...

Nieoceniona jest rola matki na każdym etapie rozwoju dzieci. Zresztą z mową jest podobnie.
Najpierw jest: mama.
Następnie: mama daj.
A w końcu: mama dajże spokój!

Często mówię mojej dziewczynie...

Często mówię mojej dziewczynie, że jest piękna. Ostatnio zapytała mnie, które koleżanki uważam za atrakcyjne. Powiedziałem profilaktycznie, że podoba mi się tylko ona. Odpowiedziała, że jako zdrowy facet muszę dostrzegać piękno kobiet i ponowiła pytanie. Wymieniłem trzy. Nie odzywa się do mnie i zabroniła mi z nimi rozmawiać.. YAFUD

Od lat kobiety i mężczyźni...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Kobiety mają 3 poziomy...

Kobiety mają 3 poziomy "bycia sexy":
1. Muszę być sexy dla swojego faceta.
2. Muszę być sexy, aby wyrwać nowego faceta.
3. Szykuje się zjazd klasowy... Uwaga, suki!!!

Dresiarz dorobił się...

Dresiarz dorobił się majątku: miał luksusowy dom, Mercedesa z 200 watowymi głośnikami i żonę - blondynkę. Brakowało mu tylko psa obronnego. Posłał więc żonę do sklepu zoologicznego:
Dzień dobry, chciałabym kupić psa obronnego...
Niestsety nie mamy aktualnie psów - mówi zakłopotany sprzedawca po czym dodaje - ale mamy dzięcioła obronnego!
Dzięcioła
Tak, dzięcioła. Zaraz pani zademonstruję.
Po czym wyszedł na zaplecze i wrócił z dzięciołem na ramieniu.
Na stół, dzięcioł! - rozkazał sprzedawca i za chwilę ze stołu pozostały wióry.
Na lampę, dzięcioł! - lampa po chwili była w kawałkach.
Biorę go! zachwyciła się blondżona dresiarza, po czym skierowałą się do domu gdzie chciała wypróbować nowy nabytek:
Dzięcioł, na stół! - dzięcioł ani drgnął...
Dzięcioł, na lampę - tak samo...
Wraca więc do sklepu i mówi, że dzięcioł się zepsuł.
Jak to się zepsuł - pyta się zdziwiony sprzedawca.
No mówię "dzięcioł, na stół" albo "dzięcioł, na lampę" i nic!
Nie, nie.... nie "dzięcioł, na stół", tylko "na stół, dzięcioł".
Aha
Blondynka wróciła do domu powtarzając po drodze składnię komendy, a w domu czekał na nią już mąż - dresiarz:
I co masz psa obronnego
Nie, ale mam dzięcioła!
Na ch** mi dzięcioł!

Siedmioletni chłopczyk...

Siedmioletni chłopczyk wraca ze szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybę i mówi:
- Wsiadaj do środka, dam Ci 10 zł i lizaka.
Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje:
- No wsiadaj, dam Ci 20 zł, lizaka i chipsy.
Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku. Samochód powoli jedzie za nim:
- No nie bądź taki! Moja ostatnia oferta: 50 zł, chipsy i cola.
- Oj, odczep się tato. Skoro kupiłeś matiza, to musisz z tym żyć.