Marysia tak przeżywała swą noc poślubną, że przetrenowała ją dzień wcześniej z sąsiadem Wiśniakiem.
Ładną mamy zimę tej wiosny.
Bóg dał mężczyźnie dwie rzeczy odróżniające go od kobiety - penisa i mózg. Potem pomyślał i zrobił w penisie dziurkę, żeby mózg się nie udusił...
- Kurdziwiak, od dziś jesteście moją prawą ręką! - Szefie... - Coś nie pasuje?! - Aż boję się zapytać o moje obowiązki...