Wsiada nabombowany gość z półlitrówką w łapie do autobusu podmiejskiego. Przy wejściu kierowca go haltuje i mówi: - Gdzie? A za bilet? Gość podnosi flachę, przechyla większego łyka i mówi: -Za bilet!!!
A pamiętam, jak w piątej klasie, podczas kłótni "Dlaczego lepiej być kobietą?", wykrzyczałam "Bo nie trzeba się golić!". O naiwna, naiwna...
Zeznanie podatkowe. Urzędniczka Urzędu Skarbowego do młodego przedsiębiorcy: Jak pan śmiał w rubryce "Pozostający na moim utrzymaniu" wpisać "IV RP"?!