#it
emu
psy
syn

Inne

Po II wojnie ┼Ťwiatowej...

Po II wojnie ┼Ťwiatowej Stalin og┼éosi┼é rozpocz─Öcie budowy komunizmu w ZSRR. W jednym z ko┼échoz├│w Uzbekistanu zwo┼éano zebranie partyjne po┼Ťwi─Öcone komunizmowi jednak nikt nie wiedzia┼é co znaczy s┼éowo komunizm. Wybrano wi─Öc delegata kt├│ry po d┼éugiej podr├│┼╝y dotar┼é przed oblicze Stalina i pyta co znaczy to s┼éowo. Stalin chwil─Ö my┼Ťli w ko┼äcu przywo┼éuje delegata do okna.
- Widzicie towarzyszu t─Ö ci─Ö┼╝ar├│wk─Ö?
- Widz─Ö.
- Jak b─Ödzie komunizm to b─Öd─ů tu sta┼éy tysi─ůce takich ci─Ö┼╝ar├│wek!
Delegat wraca do ko┼échozu. Wszyscy pytaj─ů go co to jest ten komunizm. Delegat podchodzi do okna i m├│wi:
- Widzicie tego ┼╝ebraka?
- Widzimy.
- Jak b─Ödzie komunizm to tu b─Öd─ů tysi─ůce takich ┼╝ebrak├│w...

Chuck Norris jest tak...

Chuck Norris jest tak szybki, że cień dostaje zadyszki.

Indianie zapytali szamana,...

Indianie zapytali szamana, jaka będzie w tym roku zima. Szaman wykonał odpowiednie obrzędy i wyszło mu, że będzie mróz.
Indianie nazbierali wi─Öc chrustu, ale zima by┼éa wyj─ůtkowo lekka. Gdy w nast─Öpnym roku szamana zapytano jaka b─Ödzie zima, poszed┼é do
najbli┼╝szej stacji meteorologicznej. Tam powiedziano mu, ┼╝e b─Ödzie sroga i d┼éuga. Kaza┼é wi─Öc zdoby─ç jeszcze wi─Öcej chrustu, ale zima znowu by┼éa ┼éagodna. Szaman zupe┼énie realnie stan─ů┼é przed utrat─ů autorytetu w plemieniu, wi─Öc w nast─Öpnym roku znowu poszed┼é do stacji meteo, ale gdy ponownie powiedziano mu, ┼╝e zima b─Ödzie ostra, zapyta┼é
meteorolog├│w, sk─ůd maj─ů t─Ö informacj─Ö. Odpowiedzieli:
- "To pewne, Indianie ju┼╝ trzeci rok z rz─Ödu zbieraj─ů chrust".

CZY┼╗BY OBRAZ POLSKICH DZIEWCZYN? ECH! PIENI─äDZE, PIENI─äDZE, PIENI─äDZE...

Sadam sprawdzi┼é czy polskie dziewczyny lec─ů na kas─Ö...
Znalaz┼é wi─Öc jak─ů┼Ť (jak si─Ö p├│┼║niej okaza┼éo) blachar─Ö i podszed┼é zagada─ç. Najpierw jako biedny Polak, a potem jako bogaty obcokrajowiec (na Junaku).

Do pewnej dobrze prosperuj─ůcej...

Do pewnej dobrze prosperuj─ůcej i wszystkim znanej firmy przyje┼╝d┼╝a delegacja z Niemiec i pyta szefa o Kowalskiego.
- Kowalski? - pyta zdziwiony szef - jest, ale on tu sprz─ůta. Patrzy a Niemcy rozmawiaj─ů z Kowalskim jak ze starym znajomym.
Za tydzie┼ä sytuacja si─Ö powtarza gdy przyje┼╝d┼╝a delegacja z Francji, za 2 tygodnie z W┼éoch i za ka┼╝dym razem chc─ů rozmawia─ç z Kowalskim. W ko┼äcu szef nie wytrzyma┼é i m├│wi do Kowalskiego:
- Kowalski ty chyba znasz wszystkich i wszyscy Ciebie znaj─ů?
- No tak - odpowiada skromnie Kowalski.
- Założę się jednak że nie znasz się z papieżem.
Na drugi dzie┼ä znajduj─ů si─Ö w Watykanie i Kowalski m├│wi do szefa.
- Proszę poczekać na Placu Św. Piotra , ja pójdę do papieża, wyjdziemy na balkon i pomacham panu.
Szef cierpliwie czeka, patrzy a Kowalski wychodzi na balkon z papieżem. W tym momencie podchodzi do szefa przechodzień i pyta:
- Ty nie wiesz pan co to za facet w tym białym stoi obok Kowalskiego?

Halina pyta kole┼╝ank─Ö:...

Halina pyta kole┼╝ank─Ö: - Dlaczego zerwa┼éa┼Ť z Adamem? - Bo mia┼é TDS. - Co? AIDS? - Nie, TDS, to znaczy: Tylko Do Siusiania.

Polak dosta┼é wielb┼é─ůda,...

Polak dosta┼é wielb┼é─ůda, ale nie umia┼é na nim je┼║dzi─ç. Podchodzi do Araba i pyta si─Ö jakie komendy ma wydawa─ç. No wi─Öc Arab m├│wi:
- Cho - idzie wolno.
- Cho Cho - idzie szybko.
- Amen - zatrzymuje si─Ö.
No wi─Öc Polak wsiada na wielb┼é─ůda i m├│wi:
- Cho.
Ale po pewnym czasie wydało mu się to za wolno, więc mówi:
- Cho Cho.
Wielb┼é─ůd zaczyna biec. Polak zapomnia┼é jak wielb┼é─ůda zatrzyma─ç, wi─Öc zaczyna si─Ö modli─ç. Modli si─Ö, modli na koniec powiedzia┼é:
- Amen.
Wielb┼é─ůd zatrzyma┼é si─Ö przed wielk─ů przepa┼Ťci─ů.
- O Cho Cho, ale by┼Ťmy wpadli!