Inne

Rozmawia dw贸ch informatyk贸w:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Rynek w Kazimierzu Dolnym....

Rynek w Kazimierzu Dolnym. Stoj膮ca przy straganie przekupka zaczepia przechodz膮c膮 obok park臋:
- M艂ody cz艂owieku, kup pan og贸rka dla swojej panienki...

W tramwaju kanar podchodzi...

W tramwaju kanar podchodzi do grupy szalikowc贸w i m贸wi:
- Poprosz臋 bilety do kontroli.
- Zje偶d偶aj st膮d! - reaguj膮 szalikowcy.
Kanar daje sobie spok贸j, podchodzi do staruszka i prosi o bilet. Na to staruszek:
- Nie s艂ysza艂 pan co koledzy powiedzieli?

W pewnej fabryce cementu...

W pewnej fabryce cementu po wielu skargach zainstalowano nowoczesny, drogi filtr. Skarg jednak nie ubywa艂o. Prezes postanowi艂 zej艣膰 "na produkcj臋" i pogada膰 z technicznymi:
- I jak si臋 spisuje nowy filtr?
- Znakomicie, a jaki prosty w konserwacji! 呕eby go wyczy艣ci膰, wystarczy wyj膮膰, wyj艣膰 na dw贸r i wytrzepa膰!

Godzina 10, do kuchni...

Godzina 10, do kuchni wchodzi informatyk z grobow膮 min膮. 呕ona pyta:
- Kochanie, co si臋 sta艂o, czemu jeste艣 taki smutny? Masz problem z algorytmem?
- Nie mam.
- Nie wiesz jak rozwi膮za膰 problem z programem, kt贸ry pisa艂e艣 ca艂膮 noc?
- Nie, wiem.
- No to czemu taki smutny? Nie wyspa艂e艣 si臋?
- Wyspa艂em.
No to co si臋 sta艂o?
- Spa艂em na backspace

Dziadek chcia艂 i艣膰 z...

Dziadek chcia艂 i艣膰 z babci膮 do 艂贸偶ka ale babcia nie mia艂a ochoty wi臋c dziadek m贸wi:
- Babka chod藕 ze mn膮 do 艂贸偶ka, dostaniesz st贸w臋!
Babcia si臋 zastanawia艂a chwil臋, ale w ko艅cu si臋 zgodzi艂a.... po sko艅czonym seksie dziadek wstaje ubiera si臋 i daje babci st贸w臋. Babcia zapala 艣wiat艂o i m贸wi:
- Ale to jest stara st贸wa!
- Stara dupa, stara st贸wa

Gej po 艣mierci trafia...

Gej po 艣mierci trafia do bram nieba. Piotr po przegl膮dzie listy stwierdza:
- Ok! To teraz p贸jdziesz za mn膮.
Przeszli spory kawa艂ek, doszli nad olbrzymi kanion, przez kt贸ry prowadzi艂 most. Weszli na most, a na jego 艣rodku Piotr zatrzymuje si臋 i m贸wi:
- Teraz masz tu nar偶n膮膰 do tego kanionu!
Gejowi opad艂a szczena, ale skoro Piotr tak ka偶e...
Kucn膮艂, zrobi艂 swoje.
Id膮 dalej. Kolejny kanion, Piotr zn贸w ka偶e robi膰 to samo.
Na to gej:
- Ej no bez jaj! 15 min temu wali艂em klocka! Nie dam teraz rady!
- Czy艅 swoj膮 powinno艣膰 m贸wi臋! - zagrzmia艂 Piotr.
Gej si臋 troch臋 wystraszy艂, przykucn膮艂, post臋ka艂, poj臋cza艂 i w ko艅cu wydusi艂 kilka bobk贸w.
Id膮 dalej. Kolejny kanion. Gej ju偶 z tak膮 nieciekaw膮 min膮 wchodzi na most i oczywi艣cie Piotr zn贸w swoje...
Na to gej:
- S艂uchaj. Ja nie wiem czy to jaki艣 rodzaj czy艣膰ca czy co, ale na prawd臋 nie dam ju偶 rady. Poprzednim razem wyrzuci艂em z siebie resztki. Prosz臋, zlituj si臋!
- Nie ma mowy! Albo walisz klocka albo odsy艂am Ci臋 do piek艂a!
Gej ze zmarnowan膮 min膮 przykuca, st臋ka, j臋czy, st臋ka, m臋czy si臋... 15 minut, 30 minut, godzin臋, w ko艅cu uda艂o mu si臋 zrobi膰 jednego bobka.
Gdy Piotr to zobaczy艂 powiedzia艂 do Geja:
- I zapami臋taj sobie, ze w艂a艣nie do tego s艂u偶y dupa!