Gdybym był jakimś chorobliwie podejrzliwym zazdrośnikiem, mógłbym pomyśleć, że moja żona chodzi do tego młodego, przystojnego trenera po coś innego. Ale nie, widzę, że rzeczywiście jest coraz bardziej wygimnastykowana.
- A mi moja dziewczyna na Walentynki podarowała taki seks!!! - Jaka ona nieoryginalna! Wszystkim to samo daje...