Nie mam pojęcia jak nazywa się to po polsku,ale wygląda świetnie.
Dziewczyna skarży się koleżance: - Zostałam wczoraj strasznie oszukana. - Co się stało? - Chłopak zaprosił mnie wieczorem na szachy. - No i co ? - Graliśmy do rana.
- Leonie, słyszę, że Mariolka u ciebie bywa. - No!. - I co robicie? - Telewizję oglądamy. - Przecież ty nie masz telewizora! - Póki co nie zauważyła.
Tylko -troszkę- podrasował swój traktor i szaleje...